AgileByExample 2018 część I

Niemalże od samego początku konferencji AgileByExample towarzyszymy jej czy to jako prelegenci, czy jako trenerzy na dojo, czy od czasu powstania naszego portalu jako reporterzy. Miło nam zatem napisać, że tegoroczna edycja była wyjątkowa – ściągnęła do Warszawy aż 500 osób (bilety zostały wyprzedane na kilka tygodni przed startem konferencji) rządnych inspiracji, nowych idei i solidnej dawki przykładów z życia. Zobaczmy, co tym razem organizatorzy zaoferowali uczestnikom.

Kevin Goldsmith – What Does Good Agile Looks Like

Kevin pojawił się na AbE drugi raz – dwa lata temu opowiadał o początkach transformacji w Avvo, i w tym roku nawiązał do swojego wcześniejszego wystąpienia, bo na przykładzie właśnie Avvo postanowił pokazać, co oznacza dobry Agile. Początek keynote’a Kevin poświęcił coraz mocniej widocznemu zjawisku hejtowania zwinnych metod pracy. Jego zdaniem wynika to przede wszystkim z faktu, że mniej więcej od 2009 – 2010 roku (mówimy tu o Stanach Zjednoczonych) Agile przeszedł do tzw. mainstreamu, przestał być czymś nowym i niespotykanym, a został zawłaszczony przez gazety piszące o nim mądre artykuły i pączkujące jak grzyby po deszczu firmy konsultacyjne, które wyczuły dobry interes, sprzedając czy to swoją “wiedzę”, czy to kolejne certyfikaty. Agile się zatem spopularyzował, zamienił się w puste słowo, a miał być sposobem myślenia ściśle związanym ze zmianą kulturową w organizacjach. Tutaj Kevin odwołał się do raportu Version One “State of Agile”, w którym aż 53% respondentów wskazała rozbieżną z wartościami Agile kulturę organizacji jako przyczynę problemów z wprowadzeniem tej formy pracy do firm. Jest to nadal nierozwiązany problem, bo już 2 lata temu pisałam o kulturze, omawiając raport z 2016 roku. Smutną refleksją jest zatem fakt, że mimo zmniejszających się procentów (z 63% na 53%) nadal to główna przyczyna niepowodzeń transformacyjnych i nadal chyba niewiele się o niej mówi. Tutaj bardzo spodobała mi się użyta przez Kevina metafora uprawy ogrodu. Jeśli chcesz mieć piękne rośliny, najpierw musisz zadbać o dobrą glebę, użyźnić ją, przekopać, wyrwać chwasty (ekhm…) i gdy tak przygotujesz teren, możesz być pewien, że wyrośnie na nim coś dobrego. Jak zatem podejść do implementacji dobrego Agile w firmie? W siedmiu krokach (o których była też mowa częściowo w prezentacji sprzed dwóch lat):

  1. Zatrudnij Agile Coacha jako “wspólnika w zbrodni” – jego wiedza, doświadczenie pomogą rozpocząć zmiany.
  2. Wprowadzaj zwinne myślenie bez mówienia o Agile – czyli propaguj właściwe techniki, drobne rzeczy, które pomogą w pracy (np. Lean Coffee, WIP limity, retrospektywy, backlog)
  3. Przemyśl kwestię odpowiedzialności – Kevin zachęcił Avvo, żeby z planowania na konkretne daty przeszli na priorytety i metryki pozwalające weryfikować, czy idą w dobrym kierunku.
  4. Zacznij edukować organizację na temat Agile – tak, dopiero teraz.
  5. Wprowadź narzędzia wspierające Agile – automaty dla developerów do częstszych wdrożeń, większa liczba wdrożeń, mikroserwisy itp.
  6. “Make Agile who you are” – czyli zacznij pracę ze sposobem myślenia, pracuj na postawach i zachowaniach.
  7. Otwórz proces dla wszystkich – zadbaj o transparencję, by cała firma wiedziała, co się u was dzieje.

Efekty? Po dwóch latach (co wcale nie jest długim okresem, jeśli chcemy implementacji dobrego Agile’a, a nie mechanicznego stosowania jakiejś zwinnej techniki pracy) zespoły samodzielnie zaczęły dbać o swoje procesy, wzrosła prędkość dostarczania i ilość testów, a zadowolenie zespołów wzrosło o 40%.

Christopher Avery – The Responsibility Process: Unlocking Your Natural Ability to Live and Lead with Power

Tytuł prezentacji jest jednocześnie tytułem książki Christophera, w której porusza ważny temat różnicy pomiędzy BYCIEM odpowiedzialnym a BRANIEM odpowiedzialności. Pierwsze to stan, w którym dbamy o to, żeby zachowywać się odpowiednio do sytuacji (w czasie deszczu mam zawsze ze sobą parasol), a drugie to aktywne działanie, w czasie którego podejmujemy świadome i samodzielne decyzje (przed deszczem zamykam okna, a nie czekam, aż inny członek rodziny to zrobi). Sam proces został przystępnie przedstawiony i jednocześnie bardzo obrazowo i dobitnie wyjaśnia, jak wędruje ludzki umysł, by uniknąć odpowiedzialności. A zatem po kolei, zgodnie z tym co widzicie na zdjęciu obok:

  1. Denial – na początku zaprzeczamy faktom, przekręcamy rzeczywistość, żeby zrzucić z siebie odpowiedzialność i staramy się nie dostrzegać problemu.
  2. Lay Blame – potem szukamy przyczyn problemu i winnego wokół siebie (no bo przecież to jasne, że nie my jesteśmy winni).
  3. Justify – w dalszej kolejności próbujemy się usprawiedliwić, szukamy wymówek dla naszej sytuacji.
  4. Shame – teraz czujemy wstyd i winę, że w ogóle do problemu doszło.
  5. Obligation – zaczynamy czuć przymus, żeby coś zrobić, naprawić błąd, natomiast w tym stanie bardzo spada nam zaangażowanie i rozwiązania problemu mogą się okazać bardzo niesatysfakcjonujące.
  6. Quit – to moment by pozbyć się wszystkich powyższych negatywnych stanów i emocji, nie czuć przymusu i wstydu.
  7. Responsibility – dopiero teraz jesteśmy w stanie przejąć odpowiedzialność i wymyślić w sposób kreatywny, jak poradzić sobie z problemem.

Każdy z nas przechodzić przez ten proces, choć nie każdy z nas zdaje sobie sprawę. Żeby zaadaptować proces do codziennej pracy musimy najpierw nauczyć się rozpoznawać, w którym ze stanów akurat się znajdujemy, bo zgodnie ze słowami Einsteina “Żaden problem nie może zostać rozwiązany przy użyciu świadomości na tym samym poziomie, który go spowodował.” Czyli jeśli np. problem powstał, gdy obwinialiśmy kogoś, to musimy wzbić się przynajmniej na poziom trzeci, żeby w ogóle zacząć szukać rozwiązania. Ciekawa, poparta wieloletnimi doświadczeniami koncepcja, bardzo przydatna w zwinnej kulturze, która odchodzi od zrzucania winy, daje przyzwolenie na popełnianie błędów i koncentruje się na rozwiązaniach. Zamierzam sama się sobie zacząć przyglądać, na ile jeszcze pojawiają się w moich zachowaniach punkty 1-5, a na ile szybko jestem w stanie z nich wyjść i przejść do BRANIA odpowiedzialności. Polecam!

Peter Stevens – Six Questions to Change Your Life: The Power of Personal Agility

Wystąpienie Petera również koncentrowało się na temacie opisywanym przez niego we właśnie powstającej książce. Na start dowiedzieliśmy się, że trzy czwarte ankietowanych osób nie jest w stanie pracować nad wyznaczonym przez siebie celem, bo przedkłada dobro innych nad swoje, nie myśli o nim, bądź też nie wierzy, że uda im się cel osiągnąć. Jeśli zatem chcemy skupić się na celu i zacząć realizować zadania, musimy uświadomić sobie, jak współpracują Ciało, Głowa i Serce. Peter porównał ich pracę do tercetu scrumowego:

Zespół Deweloperski to Ciało – odpowiada za wykonanie pracy i rozwiązuje problem, działa

Product Owner to Głowa – ustala priorytety i musi nauczyć się mówić “nie”

Scrum Master to Serce – poddaje w wątpliwość wybory i jest głosem rozsądku

Jeśli zatem przyjmiemy tę analogię, łatwiej będzie nam przejść do zaaplikowania w życiu 6 pytań (vide zdjęcie obok), które mają nam pomóc w osiągnięciu osobistej zwinności. Peter dla ich zilustrowania zaprezentował własną tablicę, na której wyznaczał sobie kolejne zadania do wykonania:

  1. Co ma naprawdę znaczenie? Dla Petera na przykład zdrowie, bycie DJem i stabilny biznes. Te trzy pozycje na jego tablicy są po lewej jako coś w rodzaju epików, wskazujących kierunek prac.
  2. Co zrobiłem w zeszłym tygodniu? To czas na refleksję, czy faktycznie pracuję nad celami, czy może o nich zapomniałam, poświęciłam się czemuś innemu. Jeśli nie, super – jest okazja do świętowania.
  3. Co mogę zrobić w tym tygodniu? To pytanie o najbliższe działania przybliżające mnie do celu. Peter wrzucił sobie na tablicę np. mierzenie czasu spania, by osiągnąć 8 godzin snu.
  4. Co jest ważne albo pilne? Dzięki temu pytaniu mam cały czas przed sobą aktualne priorytety. W ważnych Peter miał mierzenie czasu spania, a w pilnych ustawienie fitbita, czyli urządzenia, które pozwoli mu ten czas mierzyć.
  5. Co chcę faktycznie skończyć? Czyli pora zmierzyć się z naszymi możliwościami czasowymi i innymi i zastanowić się, ile jesteśmy w stanie na siebie wziąć.
  6. Kto może pomóc? Skoro nad czymś pracujemy, to warto wiedzieć, czy gdzieś nie mamy wsparcia.

Proste? No to teraz tylko przekuć to w czyny. Aha – na koniec Peter podzielił się refleksją, że prokrastynacja (czyli odkładanie prac, zadań na później, na ostatnią chwilę) wynika albo ze zmęczenia, albo ze strachu przed czymś, co kryje się za naszymi zadaniami. A walka z nią to właśnie omówione na początku artykułu BRANIE odpowiedzialności.

Na koniec pierwszej części jeszcze recenzja krytyczna.

Silvana Wasitova – Extreme Scrum

Patrząc na doświadczenie i klientów, z którymi Silvana pracowała, spodziewałam się dawki ciekawych, konkretnych przykładów z życia, tym bardziej, że miało być o stworzeniu portalu dla FIFA Worldcup 2006. Niestety, było mnóstwo „wow”, „extreme”, „amazing” i „super” w jej wykonaniu, natomiast pytania uczestników konferencji po wystąpieniu obnażyły miałkość tematu. Podczas prezentacji Silvana opowiadała, że przez cały czas mistrzostw jej zespół dzień po dniu rozwijał portal pracując w sprintach jednodniowych (to był ten extremalny scrum). Tymczasem okazało się, że tak naprawdę dzień po dniu były wdrażane na produkcję poprawki błędów i kampanie marketingowe, czy konkursy. Cały natomiast portal został ukończony dwa tygodnie przed startem mistrzostw z użyciem częściowo scruma, a częściowo waterfalla. Wisienką na torcie był dla mnie slajd, przy którym Silvana dużo mówiła o tym, jaki to przeżyli atak DDoS (zdjęcie obok). I chyba pomyłka nie była przejęzyczeniem, czy wynikiem tremy, bo Slivana z uporem kilkukrotnie mówiła o DoD ataku…

Druga część już wkrótce, a jednocześnie zapraszamy do podzielenia się w komentarzach waszą opinią nt konferencji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona używa Cookies, korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Nasza Polityka Prywatności
Akceptuję, bo lubię Was czytać.
x