ALE14 – druga część relacji i podsumowanie

logo-ALE14

Welcome to ALE2014

Ostatni dzień konferencji przyniósł jedną wyjątkową prezentację na temat transformacji agilowej w banku ING w Hiszpanii. Angel Diaz-Maroto przedstawił historię sukcesu, ale otwarcie podzielił się też błędami, które popełnił, współtworząc tę transformację. Sama prezentacja była bardzo energetyczna, a przekazane myśli dają wiarę w to, że zmiana organizacji, nawet tak dużej i tradycyjnej, jak bank, jest możliwa. Angel był tak miły, że podzielił się slajdami, które można przejrzeć tutaj – po pierwszych slajdach „obrazkowych”, które były wstępem do historii, następują konkretne treści.

Szczególnie warta uwagi jest idea nazwana przez Angela „eliminar„. W obliczu trudności organizacje zamiast rozwiązać problem, często komplikują proces. Dokładają komitety, kolejne kroki zatwierdzania, nowe role, które mają pomóc dotychczasowym w wykonaniu zadań. Zamiast tego lepiej zmierzyć się z rzeczywistością, podejmować trudne rozmowy i upraszczać proces, decentralizować i zwiększać odpowiedzialność. Prezenter podkreślił też swoje błędy – próba zmiany świata samotnie, epatowanie tych, których chciał ewangelizować, żargonem, który dla niezainteresowanych agilem był po prostu niezrozumiały.

Od strony technicznej warte zauważenia jest to, że Angel w ramach współpracy z zespołami i menedżerami bardzo mocno wykorzystywał leanową metodę raportu A3. W jego prezentacji widać zdjęcia kartek zapisanych w ramach warsztatów, sam też w kuluarach podkreślił to jako pomocne narzędzie w strukturyzowaniu prac nad ulepszaniem organizacji i jej procesów. Z drugiej strony, niejednokrotnie grał va banque – gdy jakiś pracownik mówił, że nie może czegoś zrobić, bo nie pozwala mu na to jego menedżer, szybko szedł do tego menedżera to potwierdzić. Gdy on się zasłaniał wyższą hierarchią, koniec końców czasem lądował u CEO, ale nie pozwalał sobie na akceptację wymówek i status quo.

W późniejszych etapach transformacji jako jedną z najważniejszych taktyk uznał zrealizowanie open space – jednego dla pracowników i jednego dla menedżerów – z tematem restrukturyzacji firmy na bardziej agilową. Samostanowienie i samoorganizacja na tego typu spotkaniu przyjęte były z dużym entuzjazmem i wynik tych spotkań przekroczył oczekiwania wszystkich.

Koniec końców Angelowi udało się doprowadzić do tego, że wszystkie działania projektowe i procesowe w ING były transparentne, portfel projektów zarządzany był kanbanowo, zespoły pracowały scrumem, a agile „wylał” się poza struktury IT. Co ważne, również struktura z typowo silosowej zamieniona została na zorientowaną na konkretne potrzeby klienta, gdzie multidyscyplinarne zespoły wspierają takie zachowania, jak „chcę wziąć kredyt” albo „potrzebuję ulokować swoje oszczędności”.

Myśl, która również mnie uderzyła, to podkreślenie przez Angela, że w przypadku takiej zmiany nie powinno się ludzi do czegokolwiek przekonywać – sam popełniał ten błąd. Zamiast tego trzeba pozwolić ludziom popełniać błędy i na podstawie tych błędów uczyć się oraz dać powód, by widzieli potrzeby jakiejkolwiek zmiany – wtedy sami przyjdą z prośbą o radę, co jeszcze mogliby zrobić, by efektywniej pracować.

Podsumowanie całej un-konferencji ALE14

Plusy:
+ Duża ilość gości z zagranicy – znacznie wyższy odsetek niż na typowych, polskich konferencjach. Znaczna część rozmów odbywała się z perspektywy wielu kultur i krajów, w których agile jest już ugruntowanym zjawiskiem, stosowanym przez większość organizacji, a nie tylko przez te najbardziej odważne.
+ Różnorodność programowa – w programie były inspirujące keynoty, sprawne prezentacje półgodzinne, jak i dużo okazji do dyskusji na najbardziej nurtujące tematy w czasie open space.
+ Talk market – świetny pomysł w przypadku konferencji wielościeżkowych, by na początku dnia każdy prelegent zapowiedział w 30 sekund o czym będzie jego wystąpienie i tym samym pomógł uczestnikom w wyborze, który jest czasem trudny na podstawie krzykliwych tytułów, nie wskazujących na zawartość prezentacji.
+ Naprawdę wielonurtowy open space – bardzo dużo głębokich dyskusji o nowoczesnych organizacjach, nowych technikach na obrzeżach agile, ale też powracających do źródeł, jak rola Scrum Mastera, czy skalowanie agile.

Open space market

Mike Leber i Oana Juncu podczas Open Space

Minusy:
Część prezentacji półgodzinnych była źle rozplanowana czasowo – prezenterzy przez większość czasu skupiali się na przedstawianiu siebie i zajawianiu podstaw tego, o czym będą mówić, przez co brakowało im czasu na „mięso” merytoryczne, które zostawili na koniec prelekcji.
Niektóre sesje open space były kiepsko zmoderowane, rozłaziły się czasy, brakowało podmoderowania (zachęcenia) większej ilości chętnych do zaprezentowania czegoś, co zwłaszcza w ostatni dzień spowodowało gorszy wybór tematów.
Kiepska organizacja przy wydawaniu jedzenia, długie kolejki i bardzo słaby wybór dań, zwłaszcza jeśli uwzględnimy wysublimowane gusta albo preferencje co do diet (np. wegetarianizm).

Ogólna ocena w skali szkolnej – 4,5/5. Dużo wartościowych sesji, wspaniała okazja do międzynarodowego networkingu i naładowania akumulatorów inspiracjami do pracy w swoich własnych zespołach i organizacjach.

PS. Kilka osób niezależnie od siebie powoływało się na książkę Daniela Kahnemana „Thinking, fast and slow”. Wygląda na to, że jest to pozycja warta sprawdzenia.

Czytaj także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Ta strona używa Cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję, bo lubię Was czytać.
x