Polski agile coach camp – zapraszamy!

Agile Coach Camp Niedawno ogłoszona została rejestracja na pierwszy polski agile coach camp. Super się składa, że Adam Michalczyk i nieujawniona szerzej grupa przyjaciół skrzyknęli się i zorganizowali to, ponieważ takie wydarzenie jest świetnym uzupełnieniem systemu spotkań społeczności lokalnych i krajowych konferencji.

Prawdopodobnie Coach Camp w Polsce nie jest zbyt szeroko znany, więc oprócz suchej zachęty do zapoznania się z ofertą i zapisania się na ACCPL, przybliżę ideę i podzielę się osobistym doświadczeniem z udziału w Agile Coach Camp Italy z zeszłego roku.

Czym jest Agile Coach Camp?

Idea takich spotkań rozwija się wokół strony, na której organizatorzy pierwszych campów podzielili się swoimi doświadczeniami. Spotkania tego typu odnalazły swoje miejsce na mapie wydarzeń agilowych i stanowią bardzo dobre uzupełnienie, a dla niektórych osób wręcz jedyną słuszną alternatywę do klasycznych konferencji.

Z zasady coach camp to poprostu duży open space, na który na dwa dni zjeżdżają się zainteresowani tematem agile, by podzielić się wiedzą, posłuchać historii innych osób i nawiązać cenne kontakty z praktykami, którzy mają podobne problemy albo doświadczenia. Cały potencjał, jaki tkwi w tzw. kuluarach konferencji (rozmowy bezpośrednie, nowe znajomości), na coach campie jest zwielokrotniony, uczestnicy przyjeżdżają tu w konkretnym celu (stąd position paper, o którym za chwilę), a ponieważ wydarzenie z zasady jest not-for-profit i organizowane raczej niskim kosztem, pozbywamy się z obrazka kompletnie tematu sponsorów, dylematów budowania agendy pod kątem chwytliwych nazwisk i haseł, czy trafienia z tematem warsztatów.

Duży ciężar, jak przy każdym tego typu wydarzeniu, leży po stronie organizatorów, a szczególnie kluczową rolę zajmuje moderator, który wprowadzi reguły obowiązujące w ramach spotkania (reguły open space), rozkręci uczestników poprzez dobrą rozgrzewkę przełamującą lody i później sprawnie, kilkukrotnie przypomni o wyjątkowości spotkania.

Jak w praktyce wygląda Coach Camp?

Idee związane z open space mogą brzmieć górnolotnie i osoby, które mają małe doświadczenie z tą techniką, mogą się jej obawiać – całe szczęście, że to po prostu działa 😉 Osobiście miałem okazję wziąć udział w Agile Coach Campie we Włoszech, w zeszłym roku. Już sama strona organizacyjna spotkania była wspaniała, ponieważ miejscem, do którego zostaliśmy zaproszeni, był stary hotel położony na jednym ze wzgórz Trento. Podziemia hotelu zapewniły bardzo dogodne przestrzenie do swobodnego ustawienia sal, „kółek” z krzeseł zgodnie z tym, jak aktualnie przebiegała dyskusja. Zasadniczy program zaczynał się od wieczoru zapoznawczego z kolacją (wspaniała lokalna włoska kuchnia), a potem przez dwa dni klasyczny open space, z wygenerowaniem tematów pierwszego dnia rano, potem ciągłą aktualizacją na wielkiej tablicy tego, gdzie, kto i co chciałby omawiać. Pogoda nam sprzyjała, więc w dość spontaniczny sposób okazało się, że wiele osób preferuje spotkania pod drzewami na dziedzińcu, albo przy fontannie. Był to wyrazisty przykład na hasło „przygotuj się na bycie zaskoczonym” i wszystkie pozostałe reguły OST o właściwym miejscu, czasie i osobach. Merytorycznie (bo dobre jedzenie i piękny hotel to tylko miłe dodatki) większość rozmów kręciła się wokół tematów takich jak: kanban, domain driven design, kontrakty agilowe, coaching, agile w dużych organizacjach. Znalazło się kilka osób, które zaproponowały kilkugodzinne praktyczne warsztaty z TDD, było też trochę miękkich rozmów o kulturze organizacji, o stylach komunikacji itd. Co ważne, jak przystało na open space, giełda tematów była bardzo obszerna i w każdej chwili każdy mógł porozmawiać, o czym chciał. Po tym, gdy w początkowych sesjach ponawiązywały się znajomości i ludzie odszukali w grupie innych praktyków z podobnymi tematami, zasadnicza agenda była jeszcze bardziej wzbogacana przez nieduże grupy zaciekle dyskutujące na swoje własne tematy.

Frekwencja na włoskim coach campie w dużej mierze zbudowana była na włoskich agilistach (coachach, scrummasterach, trenerach), ale zauważalne ilościowo uzupełnienie stanowiła grupa gości z zagranicy, z różnych krajów europejskich, którzy aktywnie dołączyli do budowania programu i również chętnie wymieniali się doświadczeniami. Bardzo liczę, że i na polskie wydarzenie uda się zgromadzić reprezentację chociażby niemieckiej społeczności (i tu zgaduję, że organizacja naszego Coach Campa w południowo-zachodniej Polsce jest celowym ukłonem w ich stronę).

Position paper – po co takie formalizmy?

Jak pisałem wyżej, coach camp to wydarzenie, na którym każdy jest po to, by zrealizować jakiś cel. Może to być dowiedzenie się czegoś nowego, znalezienie odpowiedzi na nurtujące pytania – i zaskakująco dużo zaproponowanych tematów właśnie tak wyglądało w agendzie – nie jak na typowej konferencji, gdzie wybrany przez organizatora człowiek staje na scenie przed wszystkimi i mówi „ja wiem, wy mnie słuchajcie”, a raczej: „mam problem, nie wiem czegoś, czy ktoś ma pomysły jak mi można pomóc?”. Samo wydarzenie jest relatywnie tanie, nie ma potrzeby pokrywać kosztów gigantycznych przestrzeni konferencyjnych, czy przelotów VIPów z drugiego krańca świata, ale za to każdy wnosi jako dodatkowy koszt udziału odpowiedzi na kilka konkretnych pytań typu „co chcesz od siebie dać” i „czego będziesz szukać na coach campie”. Poważna refleksja nad tymi konkretnymi aspektami pozwala potem sprawnie rozkręcić dyskusje od pierwszych minut.

Gdzie i kiedy odbędzie się Polski Coach Camp?

Zgodnie z tym, jak informują organizatorzy, Polski Coach Camp odbędzie się od 17 do 19 października 2014, w Srebrnej Górze (woj. dolnośląskie). Rezerwacja miejsc możliwa jest na stronie eventbrite, a według zapowiedzi organizatorów koszt całości nie powinien przekroczyć 300 zł na osobę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Ta strona używa Cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję, bo lubię Was czytać.
x