Archiwum

“Mówienie, że wszystko się da załatwić Scrumem jest objawem żabiej perspektywy”

W czasie naszej poprzedniej rozmowy, po zasadniczej części wywiadu zaintrygowałeś mnie bardzo mocną opinią o problemie postrzegania przez Scrum Masterów rzeczywistości wokół siebie z żabiej perspektywy. Scrum master postrzega całą organizację z perspektywy dobra zespołu. Nie myśli o perspektywie całości, która jest istotna dla managerów, co może spowodować konflikt. Czy możesz jakoś poszerzyć tą koncepcję?

Andy Brandt: Wizja Scruma jest taka, że jako zespół razem budujemy produkt. Tylko żeby produkt budować, trzeba go sprzedać i ten biznesowy element, perspektywa sprzedaży, jest często deweloperom obca. Scrum Masterzy często wywodzą się właśnie z developerów (szeroko rozumianych) i oni wszystko postrzegają z tej perspektywy. Często nie mają perspektywy biznesowej. I ciężko jest o to nawet ich winić, czy w jakiś sposób krytykować, bo żeby tę perspektywę uzyskać, to właściwie najlepiej byłoby jakiś biznes prowadzić. Dopiero robiąc to zaczynasz inaczej patrzeć na pewne rzeczy i je rozumieć.

Taki klasyczny temat to jest pytanie dlaczego ten “głupi” sprzedawca sprzedał coś, czego nie mamy wydevelopowanego. Spojrzenie biznesowe na to jest:odmienne – wspaniały sprzedawca! Sprzedając coś, czego nie mamy jeszcze gotowego, usunął nam najważniejsze ryzyko biznesowe: robienia czegoś, czego nikt nie kupi. (więcej…)

 

“Szukaliśmy takiego celu dla firmy, który uwspólnia indywidualne pragnienia jej pracowników”

Jak wygląda kultura organizacyjna Lunara?

Paweł Brodziński z Lunar Logic: Zacznijmy od tego, czym jest kultura organizacyjna? Kultura organizacyjna, w uproszczeniu, jest definiowana jako suma zachowań ludzi w danej organizacji. Jeśli wyjdziesz od takiego perspektywy, to kultura organizacyjna jest bardzo często czymś innym niż ludzie myślą. Często myśli się o niej w następujący sposób: “zdefiniujemy reguły, opiszemy je i taka właśnie będzie nasza kultura”. To tak nie działa. Powinniśmy zacząć od drugiej strony, od naszych zachowań. Spójrzmy na taki przykład: “jak jeżdżą kierowcy w Polsce?” Gdyby przyjąć że kultura organizacyjna jest kreowana regułami, to mielibyśmy postrzeganie, że w terenie zabudowanym jeździmy 50, a po autostradzie nie więcej niż 140. A jakie są rzeczywiste zachowania? Ano takie, że jak policja zaczęła zabierać prawo jazdy za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h to się posypały odebrane prawa jazdy. To są realne zachowania i to jest nasza kultura na drodze. Nie jest ją łatwo zmienić kulturę zmieniając jedynie przepisy. Jeździmy tak samo, mimo, że reguły, w teorii zarządzające kulturą jazdy, się zmieniły.

(więcej…)

 

„Impulsem do napisania książki było wkurzenie” – wywiad z Krystianem Kaczorem

Kuba: Rozmawiamy w kontekście nowego wydania książki “Scrum i nie tylko”. Czy to jest wydanie poprawione czy rozszerzone? Czym ta książka różni się od tej, która była wydana wcześniej?

Krystian Kaczor: To jest jedno i drugie – wydanie rozszerzone i poprawione. I żebyś zaraz nie zrozumiał, że w pierwszym wydaniu było coś źle i teraz trzeba odkręcać 😉 Pewne rzeczy zostały poprawione – przede wszystkim literówki wychwycone przez czytelników. Notabene najczęstszy feedback, jaki trafia do polskiego autora, to właśnie “fajna książka i strona 26 – jest literówka”. Parę akapitów i rozdziałów przepisałem albo uszczegółowiłem. Pomysł o zmianach był efektem rozmów z czytelnikami, po których wyszło, że niektóre rzeczy zostały zrozumiane nie tak, jak bym chciał, przekaz został skrzywiony. Tak się okazało między innymi ze sprintem zero. Piszę w książce o sprincie zero jako pewnej praktyce. Jednym z targetów książki będą ludzie, którzy się przygotowują do egzaminu typu PSM I. Z perspektywy egzaminu muszą wiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak sprint zero. Ale w praktyce wiemy, że to się zdarza, ludzie to robią i żyją z tym jakoś. Wrócił do mnie feedback, że ktoś na egzaminie zaznaczył w teście odpowiedź, że sprint zero jest dozwoloną praktyką, bo ja piszę w książce, że jest coś takiego. Jak napisałem w książce, to znaczy, że tak jest i tak można robić. (więcej…)

 

Andy Brandt „Polacy nie gęsi i swój agile mają”

Agile Update - logo wydarzeniaCzym jest Agile Update?

Andy Brandt: To pomysł jak dotrzeć do trochę innej grupy docelowej niż ta, do której są skierowane główne konferencje agile’owe – długie, drogie i często po angielsku. Nie mówię, że to źle, ale proponujemy inny format – krótko, po polsku i na jeden konkretny temat. Krótko, bo wszystko zamyka się w 3-4 godzinach, a poruszany temat zmienia się w każdej edycji. Do tej pory zrobiliśmy dwie edycje, a 21 października zapraszamy na trzecią.

Pierwsza była poświęcona skalowaniu – rozmawialiśmy o tym, jakie są dostępne modele skalowania, jakie są problemy i rozwiązania, rozmawialiśmy o SAFe, który był wtedy tematem “gorącym”, rozmawialiśmy też o wadze praktyk technicznych w skalowaniu (czyli temacie może nie zapominanym, ale niedostatecznie podkreślanym, bo często skupiamy się na tym, jak to procesowo ułożyć, a pomijamy, że to musi wszystko dawać dobrej jakości software).

Druga edycja była o jakości w agile, a więc o tym, co daje Test Driven Development, jakie jest znaczenie testów jako feedbacku itp. Nie będę się rozwodził nad tym, bo wszystkie prezentacje są na naszym YT i zapraszam, żeby je sobie obejrzeć.

Najbardziej cieszę się z tej nadchodzącej edycji, bo tematem jest agile i zarządzanie – temat moim zdaniem mało dotykany. Jest dużo ofert na rynku – szeroko rzecz ujmując – dla Scrum Masterów i wszelkiej maści “procesowców”, trochę mniej jest dla “produktowców”, ale jak się poszuka, to też się znajdzie. Są warsztaty, konferencje – na przykład teraz na AgileByExample było świetne wystąpienie Paula Klippa na temat tego, jak formułować produkt w oparciu o feedback, albo Moniki Turskiej o tym, jak w Atlassian podeszli do portfelu produktów i go zmniejszali, by uzyskać większą efektywność. Są więc tematy produktowe, natomiast mało jest tematów dla menedżerów i oni są  pozostawieni samym sobie, poza tym dość naiwnym komunikatem, że “są niepotrzebni”. To jest troszkę za mało, gdyż wydaje mi się, że ich rola się zmienia, ale wciąż istnieje. Chciałem ten temat poruszyć już od jakiegoś czasu, ale też chciałem, żeby o tym opowiedzieli ludzie, którzy to naprawdę robią na co dzień, a nie konsultanci, którzy nawet jeśli mają doświadczenie w tej dziedzinie, to rzadko kiedy jest ono bieżące i aktualne. (więcej…)

 

Łukasz Krupa: „”To promocja wartości które kryją się za Scrumem”

Scrum City Game

Kuba: Co kryje się pod pojęciem Scrum City Game?

Łukasz Krupa: Jednym zdaniem Scrum City Game to połączenie gry miejskiej z profesjonalnym szkoleniem na temat metody Scrum. Ale tak naprawdę pod spodem to coś więcej. To nowatorska forma spędzania czasu, to inny sposób edukacji, to także zabawa. I o ile podczas wydarzenia można nauczyć się podstaw Scrum, to celem głównym gry jest promocja wartości które kryją się za tym frameworkiem. To także doskonała okazja to integracji osób z różnych firm, nie tylko z branży IT.

Mówisz, że nie tylko IT, gdybyś mógł scharakteryzować typy uczestników – kto uczestniczy w Scrum City Game?

Ciężko stwierdzić…. W tamtym roku, podczas pierwszej edycji, przybyły głównie osoby młode, ciekawe, czym jest to wydarzenie, część rzeczywiście związana z IT. Natomiast w tym roku chcemy dotrzeć także do osób, dla których Scrum nie jest znany. Temat tegorocznej edycji jest związany z przedsiębiorczością, więc liczymy na przybycie osób związanych ze startupami, może także działające w ramach inkubatorów przedsiębiorczości. (więcej…)

 
Ta strona używa Cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję, bo lubię Was czytać.
x