Wet za wet, czyli słów kilka o efektywnej współpracy

Dwa lata temu miałam możliwość brać udział w kilku spotkaniach coachingowych prowadzonych przez Sari van Poelje. Sari jest coachem i trenerem już od 30 lat i specjalizuje się w analizie transakcyjnej, a także w tematach związanych z transformacjami przedsiębiorstw, współpracą zespołów i przywództwem. W trakcie jednej z sesji, która była odpowiedzią na nasze trudności w aspekcie współpracy z wyższym kierownictwem, skupiliśmy się na tym zagadnieniu, a w szczególności na warunkach, jakie muszą być spełnione, by współpraca miała szansę się zadziać.

KIEDY WSPÓŁPRACOWAĆ?

Zacznijmy od tego, że słownik języka polskiego definiuje krótko współpracę jako działalność prowadzoną wspólnie przez osoby, firmy czy państwa. Wikipedia rozszerza tę definicję głosząc, że to zdolność tworzenia więzi i współdziałania z innymi, umiejętność pracy w grupie na rzecz osiągania wspólnych celów, umiejętność zespołowego wykonywania zadań i wspólnego rozwiązywania problemów.

Reklama


A zatem:

  1. Jeśli dwie strony mają wspólne cele i zależą od siebie, jest to moment, kiedy możemy zacząć mówić o współpracy.
  2. Jeśli dwie strony mają rozłączne cele i nie zależą w żaden sposób od siebie, to w przypadku interakcji, albo ze sobą walczą o zwiększenie wpływu, albo rozchodzą się w przeciwnych kierunkach.
  3. Jeśli zaś cele dwóch stron są rozłączne, ale jednocześnie strony od siebie zależą, wówczas mówimy o konieczności negocjacji i wypracowania kompromisu.

JAK WSPÓŁPRACOWAĆ?

Skoro już wiemy, że przede wszystkim musimy mieć wspólny cel i zależeć od siebie, pora porozmawiać o tym, co zrobić, by współpraca była efektywna i udana. Tutaj Sari podzieliła się z nami 5 radami, opartymi  na popularnym problemie w teorii gier: dylemacie więźnia (zasady możecie prześledzić na obrazku powyżej), ale w wersji iterowanej, gdzie gracze mieli możliwość powtarzać rozgrywkę i wybierać różne strategie. Robert Axelrod zorganizował turniej komputerowy dla tego dylematu i prześledziwszy nadesłane programy doszedł do wniosku, że współpraca oparta na zasadzie „jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie” sprawdza się najlepiej. Prześledźmy zatem krok po kroku jak działać, by osiągnąć jak największe korzyści:

  1. Przede wszystkim współpracuj i nigdy nie zrywaj współpracy jako pierwszy – w przypadku dobrej woli obu stron oznacza to, że bezproblemowo osiągniecie wspólnie cel
  2. Bądź miły i współpracuj tak długo, jak druga strona – w tej radzie mamy już wskazówkę, by zwracać uwagę na sposób działania drugiej strony i zachowywać się podobnie, co w optymistycznym wariancie dalej pozwala zmierzać ku celowi.
  3. W przypadku zagrania nie fair, zdrady drugiej strony, natychmiast zerwij współpracę – ta zasada przypomina, aby nie dać się wykorzystywać, bo współpraca powinna być wzajemna. Jeśli jedna strona przestaje współpracować, nie ma sensu brnąć dalej w ten układ i należy się wycofać.
  4. Jeśli druga strona okaże skruchę, wybacz i wróć do współpracy – ta rada opiera się na wnioskach z badań, które wyraźnie wskazują, że polityka odwetowa nie sprawdza się na dłuższą metę i lepiej w przypadku wyciągniętej do zgody ręki przyjąć ją i kontynuować współpracę.
  5. Transparentnie wyjaśniaj, dlaczego przestajesz współpracować i wracasz do współpracy – ta zasada jest po to, by druga strona mogła zrozumieć zasady gry i zacząć się do nich stosować.

Co z tego wynika dla zespołów poza oczywistą taktyką umożliwiającą osiąganie celów? Coś co nazywa się higieną umysłu i jest niezbędne, by zespół się nie wypalił zbyt szybko i nie stracił zapału do pracy. Jeśli bowiem zespół wie, na czym polega współpraca, jeśli rozumie powyższe zasady, jest w stanie zadbać o swój spokój ducha. Nie będzie denerwował się, że sam poświęca się dla sprawy, że inni nie partycypują w osiąganiu celu tak samo mocno, nie będzie czuł się wykorzystywany, bo w takich sytuacjach po prostu odstąpi od dalszej współpracy, a jednocześnie w przypadku dobrej woli po obu stronach da z siebie wszystko, bo współpraca biegła jak najdłużej i jak najlepiej. Co więcej, jeśli zespół wyjaśnia swoje postępowanie wg powyższych zasad, nigdy nie pozwoli się wmanipulować w poczucie winy i łatwiej poradzi sobie z emocjami, które mogłyby się pojawić w wyniku zaburzonej współpracy.

O czym jeszcze warto pamiętać? Powyższe zasady dają spokój ducha w przypadku organizacji na początku transformacji, w których jeszcze nie patrzy się na wspólny cel i nie myśli systemowo, a partykularne interesy są dla jednostek najważniejsze. Ale dzięki nim jesteśmy w stanie również nauczyć innych, jak ważne są uczciwość we współpracy, wzajemne zaufanie, zaangażowanie i inwestowanie w relacje. A jeśli do tego dodamy jeszcze proaktywną postawę, zaczniemy na bieżąco dawać feedback i usprawniać współpracę, to całkiem naturalnie w dłuższym czasie doprowadzimy do poprawy stosunków, zmiany kultury w organizacji i zaadresujemy pierwszy postulat Manifestu Agile.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona używa Cookies, korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Nasza Polityka Prywatności
Akceptuję, bo lubię Was czytać.
x