A gdyby sprint był filmem…

scrum-posterJednym z wyzwań dobrego scrum mastera jest takie prowadzenie retrospektyw, by zespół nie wynudził się, słysząc wciąż te same pytania o to, co poszło dobrze, a co poszło źle w sprincie, a co powinni poprawić. Im bardziej oderwany od rzeczywistości pomysł i bardziej zaskakujący przebieg retrospektywy, tym zespół chętniej współpracuje i w naturalny sposób dochodzi do konstruktywnych wniosków. Inspiracją do zamiany sprintu w film była dla mnie technika opisana przez Marca Löfflera – sprint jako mecz piłkarski – której ze względu na umiarkowane zainteresowanie tematem zarówno u mnie, jak i w zespole nie miałam ochoty używać.

Głównym zatem zadaniem na retrospektywie jest napisanie recenzji ze sprintu traktowanego właśnie jak film. Żeby ułatwić zespołowi pracę (nie każdy  bowiem urodził się krytykiem filmowym), nakreśliłam podstawowe ramy, główne punkty, na które odpowiedzi powinny się znaleźć w recenzji:

  • Tytuł filmu

Ma służyć krótkiej rozgrzewce, pozwolić na przełamanie lodów, odprężenie i trochę śmiechu w zależności od inwencji developerów, a jednocześnie uruchomić wyobraźnię, przeróżne skojarzenia i pozwolić zespołowi otworzyć się na pracę w dalszej części spotkania.

  • Gatunek filmowy

Pytanie o gatunek filmowy, z którym najbardziej kojarzy się zespołowi sprint, tak naprawdę jest pierwszym zaproszeniem do refleksji. Wybór bowiem wiąże się z osobistymi odczuciami i jest dla pozostałych członków zespołu ważną informacją, jak danej osobie pracowało się w sprincie.

  • Zarys fabuły

Umożliwia odświeżenie pamięci developerom i uporządkowanie chronologiczne prac. Bardzo często  również okazuje się, że pomimo dobrej komunikacji i współpracy, developerzy różnie zapamiętali te same wydarzenia ze sprintu, warto więc w ten sposób zebrać różne wyobrażenia i zweryfikować je z całym zespołem.

  • Najlepszy aktor

Czyli innymi słowy czas na zastanowienie, komu należą się brawa za największy wysiłek w sprincie, uratowanie dnia, bądź doprowadzenie do szczęśliwego zakończenia. Odpowiedzi na to pytanie pozwalają na wyraźne docenienie, czy to członków teamu, czy to osób z zewnątrz, z którymi współpraca umożliwiła wykonanie pracy zespołowi scrumowemu.

  • Najgorszy aktor

Czyli przeciwieństwo poprzedniego punktu – umieszczenie w recenzji tego wątku daje wiedzę, z kim lub czym zespół miał największy problem w sprincie.

  • Niespodziewane zwroty akcji

To zagadnienie jest dodatkowym elementem, który pozwala zespołowi lepiej przypomnieć sobie, co działo się w trakcie sprintu, oraz zastanowić się, czy coś ich zaskoczyło, czy coś zmusiło do zrewidowania dotychczasowych planów lub umożliwiło lepszą pracę.

  • Happy end?

Punkt ze znakiem zapytania, bo czasami nawet sprint z niedowiezionym celem kończy się według developerów szczęśliwie i z różnych względów mogą być z niego zadowoleni.

Oczywiście, zgodnie z dobrymi praktykami pierwsze 10 bądź 15 minut retrospektywy po wyjaśnieniu reguł zabawy to czas, gdy każdy developer ma czas na samodzielne zastanowienie się nad recenzją sprintu i spisanie jej z pomocą powyższego szablonu. Ja w tym czasie przygotowuję zespołowi popcorn w ramach wzmacniania konotacji filmowych (upewnijcie się tylko wcześniej, czy przypadkiem ktoś nie ma złych skojarzeń z salą filmową wypełnioną chrupiącymi w trakcie filmu widzami). Następne minuty to przyjęcie wygodnych pozycji do konsumpcji i prezentacja dzieł krytyków filmowych, w trakcie których jako Scrum Master zapisuję sobie zdania, fakty i różnice rzucające się szczególnie w oczy. Będą one punktem zaczepienia do dalszej dyskusji, w trakcie której konfrontując ze sobą odmienne spojrzenia na sprint, zespół dochodzi do wniosków, czy właśnie zrecenzowany film był dobry i jak wyreżyserować sequel, by był (jeszcze) lepszy od pierwszej części. Do tego celu używam spreparowanych pytań, wciąż pozostających w konwencji filmowej:

  • W jakim gatunku ma być następny film?
  • Kogo zatrudnilibyście do niego?
  • Jaki aktor zapewniłby waszemu filmowi sukces?
  • Co trzeba zmienić w fabule?
  • Co można zrobić, żebyśmy mieli udany sequel?
  • Jakich rekwizytów powinniśmy użyć w nowym filmie?
  • Na czym powinien się skupić reżyser filmu?
  • A na czym powinni się skupić aktorzy?

Z odpowiedzi na te pytania i wolnej dyskusji wyłoni się plan na następny sprint, który oczywiście dobrze byłoby spisać lub, pozostając w tematyce filmowej, narysować w formie plakatu. Dobrej zabawy!

*Do stworzenia plakatu filmowego ilustrującego wpis użyłam obrazu Emily White „Procession to Breakfast”

Komentarze do wpisu: “A gdyby sprint był filmem…


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Ta strona używa Cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję, bo lubię Was czytać.
x