Andy Brandt „Polacy nie gęsi i swój agile mają”

Agile Update - logo wydarzeniaCzym jest Agile Update?

Andy Brandt: To pomysł jak dotrzeć do trochę innej grupy docelowej niż ta, do której są skierowane główne konferencje agile’owe – długie, drogie i często po angielsku. Nie mówię, że to źle, ale proponujemy inny format – krótko, po polsku i na jeden konkretny temat. Krótko, bo wszystko zamyka się w 3-4 godzinach, a poruszany temat zmienia się w każdej edycji. Do tej pory zrobiliśmy dwie edycje, a 21 października zapraszamy na trzecią.

Pierwsza była poświęcona skalowaniu – rozmawialiśmy o tym, jakie są dostępne modele skalowania, jakie są problemy i rozwiązania, rozmawialiśmy o SAFe, który był wtedy tematem “gorącym”, rozmawialiśmy też o wadze praktyk technicznych w skalowaniu (czyli temacie może nie zapominanym, ale niedostatecznie podkreślanym, bo często skupiamy się na tym, jak to procesowo ułożyć, a pomijamy, że to musi wszystko dawać dobrej jakości software).

Druga edycja była o jakości w agile, a więc o tym, co daje Test Driven Development, jakie jest znaczenie testów jako feedbacku itp. Nie będę się rozwodził nad tym, bo wszystkie prezentacje są na naszym YT i zapraszam, żeby je sobie obejrzeć.

Najbardziej cieszę się z tej nadchodzącej edycji, bo tematem jest agile i zarządzanie – temat moim zdaniem mało dotykany. Jest dużo ofert na rynku – szeroko rzecz ujmując – dla Scrum Masterów i wszelkiej maści “procesowców”, trochę mniej jest dla “produktowców”, ale jak się poszuka, to też się znajdzie. Są warsztaty, konferencje – na przykład teraz na AgileByExample było świetne wystąpienie Paula Klippa na temat tego, jak formułować produkt w oparciu o feedback, albo Moniki Turskiej o tym, jak w Atlassian podeszli do portfelu produktów i go zmniejszali, by uzyskać większą efektywność. Są więc tematy produktowe, natomiast mało jest tematów dla menedżerów i oni są  pozostawieni samym sobie, poza tym dość naiwnym komunikatem, że “są niepotrzebni”. To jest troszkę za mało, gdyż wydaje mi się, że ich rola się zmienia, ale wciąż istnieje. Chciałem ten temat poruszyć już od jakiegoś czasu, ale też chciałem, żeby o tym opowiedzieli ludzie, którzy to naprawdę robią na co dzień, a nie konsultanci, którzy nawet jeśli mają doświadczenie w tej dziedzinie, to rzadko kiedy jest ono bieżące i aktualne.

Czyli o roli menedżera opowiedzą praktycy?

Dokładnie tak! Bardzo się cieszę, bo zebraliśmy osoby, które mają pewną historię pracy z agile i dokonania na tym polu. Znając te ich dokonania mam nadzieję, że to co przekażą, pomoże tym, którzy są kilka kroków wcześniej, tzn. dopiero się przymierzają, albo są na początku tej drogi, albo już w trakcie wprowadzenia zwinnych metod i zastanawiają się, jak to zrobić, jak to wpłynie na ich rolę, co oni mają robić i tak dalej.

Bo jeżeli agile jest w miarę dobrze robiony, to menedżer staje przed takim problemem: “a właściwie to co ja mam robić, czy ja właściwie jestem potrzebny, czy ja czasem nie porzuciłem mandatu, który organizacja mi dała?”.

Ta konkretna edycja jest kierowana do managerów, czy masz już jakieś przewidywania ile będzie osób i jaka to będzie grupa?

Do tej pory to nie były zbyt duże wydarzenia i tak je właśnie w zamierzeniu robiliśmy, żeby nie były wielkie, lecz kameralne. Celujemy w ok. 60-70 osób maksymalnie. Staramy się też, żeby z jednej firmy nie przyszło nagle 10-15 osób, gdyż chcemy, by byli to ludzie z różnych firm, z różnymi doświadczeniami. Adresujemy to do menedżerów, ale nie sprawdzamy wizytówek, tylko ważne jest dla nas, że ktoś jest zainteresowany tematem danej edycji – pewnie może też to interesować każdą osobę zainteresowaną agile jako dziedziną samą w sobie.

W programie są wystąpienia osób z PZU, esky, XStream i TVN, jest też zaplanowany panel dyskusyjny. Czy w zamierzeniu Waszym to wydarzenie ma być bardziej wycinkiem konferencji, pół jednego tracka czy formuła ma być trochę inna?

Formuła jest taka, że mamy 4 wystąpienia. Prosiłem prelegentów, by przygotowując się pomyśleli tak: “mówię do siebie sprzed dwóch-trzech lat – co bym powiedział z tej perspektywy praktykowania agile, jakimi doświadczeniami chciałbym się podzielić?”.

Z TVN będzie występował Przemysław Tarczyński. To jest w ogóle ciekawa historia, bo w TVN był dział IT, który już w 2008 roku miał zespoły scrumowe – praktyka agile’owa jest już tam obecna od dość dawna. Potem Przemysław zbudował od zera dział technologii online, a oni zbudowali platformę streamingową TVNu, która w Polsce jest druga po Youtubie, jeśli chodzi o oglądalność. Jest to może mało znany, ale jednak dość duży produkt, który został zrobiony z użyciem Scruma i innych praktyk Agile. Spodziewam się bardzo ciekawych refleksji od Przemka, jako że był w to zaangażowany od samego początku.

Ciągnąc temat przypadków – projekt Everest, w naszych kręgach “agile’owych” już znany, ale nie wiem, czy znany tym, którzy mniej śledzą Agile – a jest to jeden z większych projektów w Polsce realizowanych zwinnie i unikalny w branży ubezpieczeniowej, bo budują system centralny dość dużym zespołem. Liczę, że tym razem opowiedzą o tym mniej procesowo, a bardziej od strony zarządzania, choć mają dużo doświadczenia juz w skalowaniu – czyli temacie, który wielu zainteresuje.

eSky z kolei to jest zupełnie inny świat niż PZU – bedą obchodzić niedługo 10 lat istnienia i w ciągu tych dziesięciu lat przeszli drogę od startupu do poważnego gracza na rynku online travel (sprzedaż biletów, noclegów i innych usług związanych z podróżowaniem) w Polsce i Brazylii, a teraz wchodzą na kolejne rynki na świecie. I tam też jest jakaś historia Agile, która już się toczy kilka lat. Występował będzie Piotr Mynarski, który jest tam “głównym dowodzącym” w IT i inicjatorem zmian też (choć on sam by od razu pewnie powiedział, że to nie on, ale zespoły, że on tylko pomagał). Piotr jest bardzo ciekawym człowiekiem, jestem pewien, że warto będzie posłuchać jego refleksji.

Z kolei XStream to firma siedząca w technologiach onlinowych, związanych też ze streamingiem. Inny model – firma duńska, development w Warszawie – a więc sytuacja znana wielu ludziom w polskim IT.

Tym samym mamy taki fajny przegląd przez różne podejścia i mamy taki pomysł, by potem zrobić krótką dyskusję panelową na temat roli menedżera, jak zarządzanie ma się do agile – czy to jest jeszcze zarządzanie, czy już nie jest.

Dlaczego taka grupa prowadzących prezentacje? I nie chodzi mi o to, co już zdążyłeś powiedzieć, że mają różne doświadczenia w dużych firmach, ale czy to są osoby, z którymi jakoś bliżej współpracowałeś, czy poznałeś na konferencji?

To są ludzie, z którymi współpracowałem ja i Krystian Kaczor. Ewę Koprowską miałem przyjemność poznać już prawie 3 lata temu na szkoleniu Professional Scrum Master, które prowadziłem i od tej pory jesteśmy w kontakcie. Z Przemysławem Tarczyńskim też się poznaliśmy na szkoleniu, które akurat prowadził wtedy Nigel Baker i od tamtej pory też jesteśmy w kontakcie i śledzę tę historię. Jeśli idzie o eSky: współpracuję z nimi jako doradca – Agile coach, więc znam dość dobrze ich sytuację no i oczywiście samego Piotra Mynarskiego. Są to więc  ludzie, których znamy i  wiemy, że mają wiele ciekawego do powiedzenia.

Dużo miałem ostatnio przemyśleń na temat rzeczy, które są ostatnio prezentowane na konferencjach, m.in. część z tych osób, które wymieniłeś była na ostatnim Agile w Biznesie i podsumowałem ich wystąpienia jako ciekawe, z których można było wyciągnąć wiele wartościowych rzeczy. Czy możesz się odnieść do tego, że Michal Vallo, organizator konferencji Agilia w Czechach, zainicjował dość kontrowersyjne pytanie na jednej z grup na Linkedinie “Czy to ma znaczenie, czy case’y, które są prezentowane na jakimś spotkaniu czy konferencji, są zweryfikowane, czy ktoś sprawdził czy one są prawdziwe?”

To jest ciekawy i szeroki temat, rzeczywiście. Między innymi dlatego, że zdarzają się takie sytuacje, że ktoś prezentuje jakąś firmę jako success case agile i prezentuje się jakieś modele organizacyjne, po czym słyszymy oficjalnie lub nieoficjalnie, że to nie do końca jest prawda. Takim casem jest na przykład Spotify i “model Kniberga”, o którym bardzo szeroko się mówi, on jest piękny, taki ładnie narysowany, ale gdy się rozmawia z ludźmi którzy tam są, to się okazuje, że to nie do końca jest prawda. I to jest trochę deprymujące, bo można się potem zacząć zastanawiać “No dobra, to ileś tam firm się rzuciło, by to u siebie wdrażać, a może oni wdrażają coś, co nigdy nie działało”.

To jest jeden aspekt tej sprawy, drugi aspekt to temat istniejący od dłuższego czasu i mam na ten temat mocno zarysowane zdanie, dość kontrowersyjne: agile już funkcjonuje 15 lat, a metody istnieją de facto dłużej, one przecież nie zostały powołane w wyniku Manifestu. Skoro tak, to powinniśmy już mieć jakiś case takiej firmy super-agile’owej do korzeni, jakiejś super transformacji, która się udała. No i takie case’y na różnych konferencjach były prezentowane, tylko one potem znikają. I to jest taki fenomen, że “agile transformations are transient” – one się pojawiają i potem potrafią się wycofać. Nie chcę rzucać konkretnymi przykładami, ale z tego co słyszę nawet w Polsce się takie rzeczy zdarzają.

Mam taką prywatną teorię, że po prostu w środowisku korporacyjnym to nie jest możliwe do zrobienia na dłuższą metę. I na dłuższą metę to się pewnie cofnie w jakimś stopniu. To raczej startupy są takimi miejscami, to z nich wyrosną nowe firmy, z nowym modelem rządzenia się na dużą skalę, który będzie inny niż tradycyjna korpo-hierarchia z jej wszystkim dysfunkcjami. I są jakieś zadatki ku temu: sposób w jaki się Google rządzi wewnętrznie, który wręcz został w tym momencie skodyfikowany do poziomu struktury prawnej firmy. Spotify też, przy wszystkim co powiedziałem wcześniej, jest firmą nowego rodzaju, która się zupełnie inaczej rządzi od środka niż standardowy model i tam należy się spodziewać, że będą ciekawe rzeczy. Mamy Holakrację – Zappos i inne firmy, które to stosują.  Ale trochę czasu musi minąć, zanim będziemy wiedzieć czy te alternatywne modele zdały rzeczywiście egzamin na dłuższą metę i w większej skali. Ja wierzę, że da się to zrobić lepiej i dlatego chętnie pracuję właśnie ze startupami. Pisałem o tym zresztą.

Wracając do tematu – fajnie, by to, co jest mówione na konferencjach, to była prawda. W kontekście Agile Update akurat się nie obawiam, bo ja liczę na bardziej osobiste refleksje pt. “Moja rola jako menedżera i jak ta rola się zmienia” niż opowiadanie “Jak jest wspaniale u nas”. Oczywiście można się spodziewać, że trochę tego będzie, bo każdy lubi się pochwalić tym, co zrobił, i nie ma w tym nic złego.

Dlatego właśnie zapytałem o to, czy są to osoby, z którymi jakoś współpracowałeś, bo to często ma znaczenie, że ten, kogo zaprosisz, opowie rzeczy które będą interesujące i bardzo wynikające z praktyki.

No wiesz, jeżeli odpowiadam za stronę merytoryczną jakiegoś eventu, to czuję się odpowiedzialny za to, co się stanie. Uważam za swój obowiązek, by to sprawdzić, na ile mogę. Oczywiście o wiele łatwiej jest o to zadbać, gdy masz 4 osoby i 4h event –  o wiele trudniej, gdy masz dużą konferencję z trzema trackami. Stąd zresztą te duże konferencje są czasami nierówne.

Ale wracając do tego tematu, też trzeba patrzeć z pewnym zrozumieniem na agile w większych firmach. Jak patrzę na przykład na PZU czy bank, to zdaję sobie sprawę, że agile w banku nie będzie wyglądać tak, jak agile w startupie czy Google. To nie jest możliwe, to jest zupełnie inna kultura i zaszłości i sukces takiego agile’a trzeba oceniać w kontekście tego, z czego to wyszło. Troszkę tak jak z innymi dziedzinami, powiedzmy, gdybym ja się zabrał za naukę gry na fortepianie w moim wieku, sukcesem byłoby, jeśliby ludzie nie uciekali, gdy gram. Raczej żadnej nagrody w konkursie szopenowskim bym nie wygrał – i nie powinienem w ogóle na to liczyć.

Dlatego przy całym kręceniu nosem na “agile w korpo” docenić trzeba, że ludziom się chce to zmieniać i docenić ich sukcesy, bo opowiedzenie o tym jak np. udało się zrobić taki Everest będzie dla wielu ludzi (pracujących przecież w podobnych organizacjach) bardziej inspirujące niż opowieść, jak to jest w Spotify czy Google, bo dla nich to jest jak opowieść SF z innej planety. Dlatego wiem, że jak ludzie z banków, firm ubezpieczeniowych czy nawet telco posłuchają Michała Kopyta i Ewy Koprowskiej, to wyniosą z tego konkretną wartość, bo po pierwsze zobaczą, że w środowisku podobnym do ich “da się”, a po drugie trochę dowiedzą się o tym “jak da się”.

Zresztą po to jest też na Agile Update dyskusja panelowa, ale także godzina na lunch i networking, choćby po to by móc pogadać z naszymi prelegentami i się dowiedzieć więcej albo kontakt nawiązać. Z nami też oczywiście można pogadać, ale nas częściej można spotkać na różnych konferencjach i spotkaniach.

Czy jest coś jeszcze, czym kierowałeś się przy organizowaniu kolejnej edycji Agile Update?

Jest jeszcze jedna rzecz – dlaczego nie zaprosiliśmy żadnego “guru”. Przy całym szacunku dla wielkich ludzi Agile, w Polsce jest naprawdę dużo fajnego IT – powstaje wiele ciekawego softu, a nawet rewolucyjnych produktów. Więc myślę, że możemy się wiele dowiedzieć i nauczyć od siebie samych – tylko trzeba stworzyć do tego jakieś pole, jakieś fora “wymiany myśli”. Wasz website temu służy i lokalne społeczności (choć one niestety – znowu – są głównie dla developerów, “agile coachów”, procesowców ogólnie) no i nasz mały event też się ma do tego dokładać.

Taka myśl, że tak powiem parafrazując poetę, “Polacy nie gęsi, swój agile mają”.

Jaki jest powód zdecydowania się przez Was na taki, a nie inny sposób opłaty? Nie jest to wydarzenie darmowe, ale w sumie opłata 49 złotych jest dość symboliczna (jeśli porównać to chociażby do kosztów udziału w typowej konferencji).

Opłata pokrywa ułamek kosztów (resztę sponsoruje Code Sprinters) – głównie chodzi nam o to, by uczestnicy poważnie potraktowali zapisy na Agile Update i po prostu przyszli. Zapisać się może każdy, ale wolelibyśmy by grupy z jednej firmy nie były większe niż 5 osób – a były takie zapytania – bo przy tym, że jest to mały event, chcielibyśmy zachować różnorodność uczestników. Dzięki temu podczas networkingu nie będą widzieć tylko twarzy i tak znanych z biura.

Jeden komentarz do wpisu: “Andy Brandt „Polacy nie gęsi i swój agile mają”

  1. For similar type of the event we try with our Agilia Conference. We are from beginning business focused. However, it took us time of several years, before we could make it more visible. It is because Agile world was ruled by AgileHippies and there is not enough content Europewide. Hope now is changing. I regret, that there is a small initiatives to fill up for what we try for longer time. It would have better impact, if we could join effort and create something bigger. Having Agile event in every village is innefficient and fragmented. In 2016 we have invented our Agile Management Congress (www.agilemanagementcongress.com), which should be platform exactly for this.

    It is interesting to learn about Andys observation in case of Spotify. We in Agilia invited Spotify to speak, and they were very enthusiastic. Then we asked for had data evidence about results, which we could verify. Data were not provided, and their interest was ceased. So we cant say if their big PR in agile community is true or false, we couldnt verify. Later I asked Henri Kniber about it. I have got feeling he got upset from my question and I got a message that Agile is not about performace results. Ok, no problem, for me, being Entrepreneur, is Agile only about performace improvement.

    I apologize, if my comment is being off topic, might be lost in translation, I dont use Google Translate for Polish and I am not native speaker.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Ta strona używa Cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję, bo lubię Was czytać.
x