Noworoczne postanowienia

resolutions-angusandphilWow. Ten rok minął jak z bicza strzelił. A skoro nowy się zaczyna, to chyba pora na parę noworocznych postanowień. Ostatnio dużo się coachowałam, więc wiem, jak ważne jest zdefiniowanie sobie celów jako środka do realizacji wyzwań. Więc tak:

  • Najwyższy czas poprosić w pracy o parę dodatkowych zespołów. W tym pierwszym wszystkie ceremonie już ustawiłam, z tygodnia na tydzień zespół ma mniej pytań do mnie i gdy przychodzę okazuje się, że wszystko już sobie ustalił. Mam więc mnóstwo wolnego czasu, żeby poświęcić się następnym teamom.
  • A jak już dostanę nowe zespoły, to na retro zacznę z nimi czytać po parę akapitów Scrum Guide’a. Nic tak nie inspiruje to dyskusji jak porcja wiadomości ze źródła. Jestem pewna, że uznają ten pomysł za odświeżający.
  • W czasie jak porządkowałam pracę pierwszemu zespołowi, kilka innych zdecydowało się na pracę Kanbanem i nie mogłam z marszu im też pomóc. Chcę więc teraz przeczytać jakąś książkę, może jakiś blog, i wymyślić im nowe limity pracy w toku. Po co zespoły mają się wysilać, skoro ja mogę coś dać od siebie (w końcu, nawet przy nowych zespołach nadal uważam, że mogę robić więcej).
  • Może pora pomyśleć o szerszym coachingu? Widziałam, jak paru coachów zadaje pytania, skończyłam aż trzynastodniowydniowy kurs i sama też parę razy przećwiczyłam to na sobie samej, więc myślę, że to nic trudnego. Pora otworzyć ludziom w firmie oczy, przecież wciąż marnują niesamowity potencjał swoich umysłów.
  • Muszę pomyśleć też nad zrobieniem jeszcze paru certyfikatów. Teraz wyrasta tyle szkół scrumowych i agile’owych, że nie nadążam ze zdawaniem egzaminów i mój profil na linkedinie wygląda ubogo.
  • O, i powinnam wystąpić na jakiejś konferencji. Najlepiej zagranicznej. Mam już rok doświadczenia jako Scrum Masterka, więc chyba już powinnam podzielić się moimi przemyśleniami. W końcu trochę czasu poświęciłam na wytłumaczenie zespołom, jak przeliczać Story Pointy. Udało mi się też wytłumaczyć Product Ownerowi, jak ma w końcu zarządzać naszym produktem. Może ma 10 lat doświadczenia, ale w końcu to ja ostatnio przeczytałam dwie książki w tym temacie!
  • Muszę też wreszcie zacząć pracować z menedżerami zespołów. Na pewno docenią moje sugestie na temat tego, że menedżment jest zbyt ważny, by zostawić go menedżerom (wiem, chwytliwe, wyczytałam u jakiegoś Niemca imieniem Juergen). Przekonam ich, by w tym roku przestać oceniać ludzi, ustalać premie i pensje zespołowo i pozbyć się kompletnie hierarchii, zastępując ją gildiami i plemionami.
  • Och! I blog! Koniecznie muszę założyć bloga! A może od razu vloga? Przecież ja mam tyle przemyśleń! Choćby o tym, jak można połączyć pracę agilem i Scrumem z funkcjonowaniem naszego mózgu, jak neuroprzekaźniki potrafią rozwalić najlepiej przygotowany planning, jak wybijanie ze strefy komfortu poprawia jakość retro. Że nie wspomnę o dziesięciu technikach na daily czy siedmiu sposobach na pozbycie się konfliktów w zespole. Normalnie gotowe tytuły!

Uff, trochę mi się tych postanowień nazbierało, ale przecież rok ma aż 12 miesięcy. A poza tym, jak już zrealizuję to wszystko, to w przyszłym roku jak znalazł będę mogła przenieść się do Silikonowej Doliny. Tam z pewnością docenią mój potencjał. W końcu, jak powiedział mój ulubiony autor, wielkie biografie powstają z ruchu do przodu, a nie z oglądania się do tyłu…

Komentarze do wpisu: “Noworoczne postanowienia

    • Świąteczna Scrum Masterka

      Mój pierwszy fan! Nie masz pojęcia, jak się cieszę. Mam już pomysł, żeby na początek zacząć wrzucać transmisje z retro moich zespołów. Tylko nic im nie powiem, żeby wyszło naturalnie 😉 To będzie świetny materiał!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Ta strona używa Cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję, bo lubię Was czytać.
x