Łukasz Krupa: „”To promocja wartości które kryją się za Scrumem”

Scrum City Game

Kuba: Co kryje się pod pojęciem Scrum City Game?

Łukasz Krupa: Jednym zdaniem Scrum City Game to połączenie gry miejskiej z profesjonalnym szkoleniem na temat metody Scrum. Ale tak naprawdę pod spodem to coś więcej. To nowatorska forma spędzania czasu, to inny sposób edukacji, to także zabawa. I o ile podczas wydarzenia można nauczyć się podstaw Scrum, to celem głównym gry jest promocja wartości które kryją się za tym frameworkiem. To także doskonała okazja to integracji osób z różnych firm, nie tylko z branży IT.

Mówisz, że nie tylko IT, gdybyś mógł scharakteryzować typy uczestników – kto uczestniczy w Scrum City Game?

Ciężko stwierdzić…. W tamtym roku, podczas pierwszej edycji, przybyły głównie osoby młode, ciekawe, czym jest to wydarzenie, część rzeczywiście związana z IT. Natomiast w tym roku chcemy dotrzeć także do osób, dla których Scrum nie jest znany. Temat tegorocznej edycji jest związany z przedsiębiorczością, więc liczymy na przybycie osób związanych ze startupami, może także działające w ramach inkubatorów przedsiębiorczości.

Jaka była ilość uczestników w zeszłym roku?

W tamtym roku wzięło udział około 50 osób. Byli to uczestnicy, jak i wolontariusze. Mimo tego, że gra była przygotowana na 100 osób, jako organizatorzy popełniliśmy pewien błąd. Co ciekawe, nasz błąd okazał się później zbawieniem, ponieważ gdyby było te 100 osób, to cała gra mogła okazać się katastrofą. Motywem przewodnim w poprzedniej edycji była powódź we Wrocławiu – miasto jest zalewane i zespoły muszą stworzyć rozwiązanie na uratowanie mieszkańców miasta.

Może to zabrzmieć śmiesznie, ale w jednym z lokali, z którym współpracowaliśmy, pół godziny przed wydarzeniem pękła rura kanalizacyjna i został on zalany. Wyobrażasz sobie miny uczestników, gdy na rozpoczęciu wydarzenia informujemy, że NAPRAWDĘ zalewa lokal?

Możesz się podzielić co to był za błąd organizacyjny?

Błąd został popełniony podczas przygotowania gry, a dokładniej przy rejestracji uczestników na wydarzenie. Jako, że wydarzenie cieszyło się sporym zainteresowaniem, dość szybko zarejestrowało się Podsumowanie wyników poprzedniej edycji Scrum City Gameponad 120 osób i wtedy też zamknęliśmy możliwość rejestracji. Jak się później okazało, na kilka dni przed wydarzeniem część osób odwołała przybycie, a część w ogóle nie przyszła. Ponieważ event był darmowy, a uczestnictwo dobrowolne – mogło się tak stać. Dlatego w tym roku rejestracja rozpoczyna się później oraz jest pobierana symboliczna opłata w wysokości 47 zł, co miejmy nadzieję będzie dodatkowym motywatorem do przybycia.

Jakie jeszcze zmiany w porównaniu do poprzedniej edycji planujecie wprowadzić, czy dostaliście jakiś feedback, który zmieni Scrum City Game w porównaniu do zeszłorocznej edycji?

Najważniejsza zmiana – gra będzie prostsza, aby osoby, które nigdy nie miały styczności ze Scrumem, mogły wynieść z tego wartość. Chcielibyśmy podnieść jakość wydarzenia, a ponieważ przygotowanie wymaga sporo energii i środków finansowych, więc oprócz wspomnianych 47 PLN  poprosiliśmy o wsparcie sponsorów – firma Brass Willow jest tutaj naszym głównym partnerem. Dodatkowo, wydarzenie odbędzie się już nie w pubach i lokalach gastronomicznych jak w tamtym roku, lecz na kampusie Wyższej Szkoły Bankowej, co dodatkowo podniesie rangę wydarzenia. Poprzednio okazało się również, że zespoły potrzebują takich typowych Scrum Masterów, którzy będą ich wspierać podczas gry i edukować w zakresie Scrum, więc w tym roku zapewnimy takie wsparcie.

Skąd weźmiesz tych Scrum Masterów, którzy będą wspierać zespoły?

Jako organizatorzy zaprosimy zaprzyjaźnione osoby, potrzebnych będzie ok 10-12 osób. Chętnych jest wielu na przykład na spotkaniach lokalnych społeczności (takich jak np. Agile Wrocław).

Jeśli kierujecie się do osób początkujących i chcecie uprościć grę, to czy osoby trochę bardziej obeznane z agilem czy konkretniej ze Scrumem skorzystają na takim wydarzeniu?

Jak najbardziej. Bazując na informacjach zwrotnych otrzymanych z ubiegłorocznej edycji wiemy, że to, co przyniosło największą wartość dla osób uczestniczących, to przede wszystkim aspekt networkingowy. To doskonała okazja do spotkania ludzi z różnych środowisk, zbudowania relacji, wymiany doświadczeń i przede wszystkim stworzenia czegoś razem.

Mówisz o networkingu – akurat sam nie miałem okazji wziąć udziału w zeszłorocznej edycji, ale widziałem spore zainteresowanie w innych miastach niż Wrocław, między innymi szukanie osób, które mogłyby razem pojechać na tą imprezę z Warszawy czy z Poznania. Ile było osób z Wrocławia, a ile spoza Wrocławia?

Ciężko stwierdzić. Większa część ludzi na pewno była z Wrocławia, były też pojedyncze osoby z innych miast, takich jak Warszawa czy Łódź. Natomiast byłem pod wrażeniem zaangażowania osób z Poznania. Zostali jeszcze długo po zakończeniu wydarzenia, rozmawialiśmy, wymienialiśmy wnioski. Wtedy uwierzyłem, że warto zrobić kolejną edycję.

Czy jest jakaś większa misja, cel, powód, dla którego to robicie? Zakładam, że jest to dużo pracy, nie zakładam, że zarabiacie na tym duże kokosy, co Was motywuje, by to w ogóle robić?

hahaha…. kokosy… Pozwolę się odnieść do tych kokosów najpierw.  Jeśli chodzi o aspekt finansowy, to tak naprawdę sami sporo dokładamy do tego, a całe wydarzenie jest non-profit. Możliwe, że w tym roku dzięki wsparciu sponsorów i przeniesieniu części kosztów na uczestników wyjdziemy na zero. Organizacja takiego przedsięwzięcia wymaga także sporo czasu i energii, więc bez zgranego zespołu i wolontariuszy przedsięwzięcie nie miałoby racji bytu.

Natomiast jeśli chodzi o to, dlaczego to robimy, myślę że każda z osób organizujących ma swój tzw. “wektor motywacji”. To co dla mnie jest pasjonujące, to tworzenie czegoś unikatowego. Myślę, że każdy twórca marzy o tym, aby jego dzieło było popularne 🙂

Jeśli chodzi o resztę zespołu, to są osoby, które stworzyły już kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt podobnych wydarzeń w ramach Wrocławskich Gier Miejskich. Tu mamy do czynienia z wielką pasją i dzięki temu, że każdy z nas jest specjalistą w danej dziedzinie, tworzymy interdyscyplinarny zespół. Naszą aspiracją jest stworzenie sposobu na edukację, który będzie powielany na całym świecie. Mnie zawsze kręciła edukacja przez zabawę, a typowy polski system edukacyjny, czy nawet szkolenie w zamkniętej sali było nudą. Ja potrzebuję energii, emocji, działania, doświadczeń, aby szybciej przyswajać wiedzę. Dlatego zdecydowanie preferuję formy warsztatowe skupione wokół ludzi.

Uczestnicy w czasie gry miejskiej o ScrumieWspomniałeś o zespole organizacyjnym, czy mógłbyś jeszcze poszerzyć informację o tym, kto stoi za organizacją tego wydarzenia?

Zespół tworzy 8 osób: Izabela, Ada, Ania, Viola, Ela, Ania, Kuba oraz ja 🙂  Wydarzenie także nie mogłoby się odbyć bez wolontariuszy, którzy na przykład w tamtym roku wcielili się w aktorskie role.

Czy na koniec mógłbyś zareklamować samo wydarzenie w tym roku? Kiedy ono się odbędzie, czy są znane jakieś szczegóły, co możesz ujawnić?

W tym roku Scrum City Game odbędzie się 13 września (niedziela) na kampusie Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu. Resjestracja ruszyła na początku sierpnia, natomiast wszelkie szczegóły są dostępne na stronie www.scrumcitygame.pl oraz na bieżąco na profilu facebookowym facebook.com/scrumcitygame. Jeśil chodzi o motyw przewodni wydarzenia, to w tegorocznej edycji związany jest z przedsiębiorczością. Zapraszam serdecznie.

Dzięki.

Źródła zdjęć: profil FB organizatorów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Ta strona używa Cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję, bo lubię Was czytać.
x