Piotr Burdyło: „”celem wyśrubowanie poziomu ABE na niespotykany do tej pory pułap”

Kuba: Jak świat będzie lepszy dzięki konferencji AgileByExample 2015?

Piotrek Burdyło: Świat pewnie nie będzie lepszy. Trochę lepsza będzie Polska, bo po pierwsze robimy coś, na niespotykaną dotychczas skalę, co pomaga firmom w Polsce lepiej zmieniać świat dookoła siebie, a po drugie dokładamy małą cegiełkę do budowania wizerunku Polski jako kraju, w którym coś się dzieje, rozpoznawalnego w społeczności europejskich profesjonalistów.

Jakie wyciągnąłeś wnioski po AgilebyExample 2014? Co się sprawdziło, co będzie zorganizowane lepiej?

Takim pierwszym wnioskiem, który przychodzi mi do głowy, który też pokazuje że warto słuchać klientów, była propozycja pochodząca bezpośrednio od uczestników – odwrócenie kolejności samej konferencji i dojo, czyli dnia warsztatowego. Pojawiła się propozycja, by zorganizować dzień warsztatowy jako pierwszy, co pozwoli jego uczestnikom w jakimś stopniu poznać się i w czasie samej konferencji ułatwi networking. W momencie gdy to przeczytałem, byłem porażony genialnością i oczywistością tego pomysłu i załamany faktem, że ani mi, ani nikomu innemu nie przyszło to wcześniej do głowy. Drugim wnioskiem jest robienie trzech ścieżek tematycznych. Pomysł ze ścieżkami pojawił się i próbowaliśmy go w zeszłym roku, w tym pogłębiamy go i rozszerzamy. Wydaje nam się, że jest to konieczny środek do realizacji naszego dużego celu, czyli budowania najlepszej konferencji w Europie. Ostatni wniosek – jeszcze większy nacisk kładziemy w tym roku na atrakcyjną zawartość dla uczestników i zapraszamy więcej prelegentów, niż było do tej pory w Polsce na zwinnych konferencjach w sumie. W tym roku będzie ich naprawdę bardzo dużo, program będzie różnorodny i bogaty, a uczestnicy szczęśliwi ;D.

Jak konferencja ABE przedstawia się w liczbach na przestrzeni kolejnych edycji?

Takie dwie pierwsze metryki, które przychodzą do głowy, to liczba uczestników – z roku na rok to jest coraz większa konferencja – rośnie o 20-30% rocznie. W pierwszej edycji wzięło udział około 150 osób, w zeszłym roku było ich ponad 300. Druga w miarę oczywista metryka to liczba prelekcji czy liczba prelegentów – tutaj wzrost jest jeszcze większy, w dużym stopniu różnica między edycją 2013 a 2014 wynikała z wprowadzenia dwóch ścieżek tematycznych. W tym roku prelegentów będzie na pewno nie mniej, a czy więcej – zobaczymy, może będą dłuższe prelekcje. Prelegentów było w pierwszej edycji ok. 20, w zeszłorocznej około 50. Z perspektywy organizatora metryką która też jest istotna, choć niekoniecznie jest widoczna dla uczestników, jest sama rentowność wydarzenia. Tutaj też jest dobry kierunek – udało się dojść do sytuacji, w której w 2013 i 2014 roku ABE zarabiało na siebie i pokryło koszty zarówno bezpośrednie (koszty wszystkich firm trzecich, prelegentów, wynajęcia sali), ale też koszty organizacji, czyli tak naprawdę całego ogromnego wysiłku kilku osób. Osobiście wydaje mi się to oczywiste – choć, jasne, mam perspektywę organizatora – że na dużą skalę nie da się zorganizować takiego wydarzenia, jeżeli ktoś, kto je organizuje, w ogóle na tym nie zarabia, w takiej czy innej formie. Każdy z nas ma swoje życie osobiste i rodzinne, więc decyzja, żeby duży wysiłek włożyć w organizację jakiegoś wydarzenia jest okupiona jakimś kosztem i tak naprawdę najsensowniejsze rozwiązanie jest takie, by to się stało pracą. Każdy zakłada, że 6-8-10 godzin dziennie na pracę poświęca, więc jeżeli można połączyć hobby z tym, że jednak utrzymujemy siebie i rodzinę, to wtedy to może funkcjonować sprawnie. Na ABE13 mówił o tym Jurgen Appelo – wydarzenia czy inicjatywy społecznościowe, które startowały z przytupem i na dużą skalę (ALE, Stoos) rozeszły się niestety, bo liderzy byli zajęci zarabianiem pieniędzy. ABE się broni finansowo i to pozwala się tej konferencji rozwijać.

_MG_9283

Piotr Burdyło podczas konferencji AgileByExample 2014

Szacunek, że mówisz to tak otwarcie. Czy możesz zarysować obraz tego, jak dużo przygotowań potrzeba, by zorganizować taką konferencję. Czy pracujesz sam, czy ktoś Ci w tym pomaga, jak dużo czasu to zajmuje?

W 2014 roku olbrzymią część pracy wykonałem sam, przy pojedynczych obszarach pomagały inne osoby. Pochłonęło to w sumie około 4 miesiące pełnoetatowej pracy. Edycja w 2014 odbyła się na koniec października, więc powiedzmy lipiec-październik to była praca na sto procent etatu, 40 godzin tygodniowo, pewnie w wakacje trochę mniej, a w październiku – więcej.

Co się kryje za taką organizacją? Nie każdy uczestnik konferencji może sobie zdawać z tego sprawę.

Jasne, przede wszystkim bardzo dużo drobnych tematów. Moje doświadczenia są takie, że organizację komplikuje fakt, że jest tak dużo drobnych tematów i każdy z nich zajmuje troszeczkę czasu. Zarządzanie takim projektem, to próba zapanowania nad masą i różnorodnością wątków, spraw które czekają na reakcję ze strony firm trzecich. Natomiast najbardziej obciążające pojedyncze obszary są trzy – wybór prelegentów, organizacja miejsca i działania promocyjne. Na szczęście jest tak, że wiele z tych największych, najbardziej pracochłonnych tematów dzieje się w trochę innym momencie, ale coś się dzieje przez cały okres przez pół roku przed konferencją. Po pierwsze, szczególnie w tym roku, gdy staramy się przygotować powalający content, mnóstwo pracy zajmuje znalezienie osób, które mają coś do powiedzenia, skontaktowanie się z nimi, próba okiełznania terminów każdej osoby, próby uzyskania decyzji, przelotów dla nich, zakwaterowania na miejscu. Samo to, w tym roku, to jest najbardziej pracochłonny obszar. Znalezienie miejsca dla konferencji to jest drugi duży obszar, na szczęście dzieje się stosunkowo wcześnie. Znalezienie sali trzeba zrobić najpóźniej 4 miesiące przed wydarzeniem, szczególnie w tej skali (liczymy na 400-500 osób w tym roku). Za miesiąc będziemy się koncentrować na prostych rzeczach, na przykład logistyka na miejscu. Na szczęście mamy już know-how po poprzednich edycjach, więc zakładam, że nie zajmie to bardzo dużo czasu, ale z drugiej strony zaczynamy dbać o bardzo duże detale, więc jest dużo spraw do załatwienia – jedna firma cateringowa będzie robiła obiady, inna będzie robiła coś innego, będziemy potrzebowali firmy, która zrobi nam profesjonalne oświetlenie, innej do nagrywania całego wydarzenia. Potencjalnie pojawia się temat streamingu na żywo, dużo drobnych rzeczy na których się będziemy koncentrować tuż przed samym wydarzeniem. Ostatni duży temat, to jest – mówiąc wprost – kwestia “jak sprzedać konferencję”, jak sprawić, żeby była duża frekwencja. Jeśli chce się to zrobić aktywnie i profesjonalnie, to zajmuje to dużo czasu. Mamy dużo swoich pomysłów, co w tym kierunku robić, przy czym to wszystko zajmuje czas.

Mocno na stronie konferencji w tej chwili zaakcentowana jest pozycja AgileByExample w rankingu konferencji agile’owych. Czy zaproszenie autora tego rankingu ma pomóc podbić ocenę w przyszłym roku?

I tak i nie – podchwytliwe pytanie, na które mogę spróbować dłużej odpowiedzieć. Po pierwsze jest tak, że Vasco Duarte próbowaliśmy zaprosić już w zeszłym roku. Byliśmy bardzo blisko, ale okazało się, że nie ma połączenia między Warszawą a Sztokholmem, gdzie Vasco musiał być następnego dnia. Po drugie, to zeszłoroczne zaproszenie wynikało z tego, że Vasco ma do powiedzenia rzeczy, o których ja osobiście z chęcią bym posłuchał i to się nie zmieniło od zeszłego roku. Gdyby w ogóle tego rankingu nie było też prawdopodobnie rozmawialibyśmy o tym, żeby się pojawił. Po trzecie, oczywiście taki ranking pomaga promować konferencję, więc rozmawiamy w gronie organizatorów o optymalizowaniu rankingu 2015, o metodyce i metrykach przyjętych przez Vasco, choć akurat nie przypuszczam, żeby zaproszenie go mogło wpłynąć na wyniki.

Opowiadałeś o tym, że mnóstwo czasu zajmuje przygotowanie listy prelegentów spośród osób które wyszukujesz i zapraszasz, czy widzisz miejsce na wystąpienie na tegorocznej edycji osób mniej znanych w społeczności? “Jestem Scrum Masterem i chciałbym opowiedzieć o swoich doświadczeniach w pracy z zespołem”.

Nie chciałbym powiedzieć, że nie, bo takie zgłoszenia wtedy się nam nie pojawią w trwającym właśnie Call For Papers, a nie chciałbym do tego doprowadzić. Natomiast, otwarcie mówiąc, celem, który sobie postawiliśmy, to wyśrubowanie poziomu prezentacji do pułapu, którego nie spotykaliśmy do tej pory. To będzie oznaczało, że najprawdopodobniej osoba, która ma rok doświadczenia (na przykład w implementacji Scruma) i ma poczucie, że udało się osiągnąć jej coś fajnego z zespołem, prawdopodobnie będzie przez nas oceniona jako nie wyróżniająca się na tyle, żeby się załapać do grona prelegentów. Chociaż, jeżeli ktoś ma jakieś unikalne doświadczenia, to kto wie… Przez unikalne mam na myśli konkretne praktyki spoza oczywistego kanonu. Nawiązuję na przykład do własnej prezentacji na drugim ABE o planning pokerze. Nie wydaje mi się, żeby opowiedzenie w tym roku o tym, jak fajnie zrobiliśmy planning pokera w moim zespole było dla kogoś teraz interesujące, bo 80% zespołów gra w pokera i nie jest to coś na tyle wyjątkowego, by się tym wyróżnić. Z drugiej strony, poza głównymi prelekcjami mocno rozważamy zrobienie jedno-dwugodzinnej sesji lightning talków, czyli prezentacji 5 minutowych, w trakcie których zakładamy, że nie trzeba mieć dużych doświadczeń i rozpoznawalnego nazwiska w Polsce, by do grona prezentujących dołączyć. No i na koniec, zgłoszenie na Call For Papers na AgileByExample jest bardzo dobrą drogą do tego, by być zaproszonym na AgileByExample Light, które odbywa się wiosną, czyli bliźniaczej, sporo mniejszej konferencji która trwa nie trzy dni, tylko jedno sobotnie popołudnie. Jest więc kilka argumentów, by w Call For Papers, które właśnie trwa, wziąć udział. Natomiast jedna ogólna uwaga jest taka, że wystąpienie na konferencji wielkości AgileByExample dla osoby, która nie ma doświadczenia z wystąpieniami publicznymi, jest porażające. I nawet jeśli ktoś ma bardzo ciekawy temat do omówienia i ciekawe doświadczenia, to bardzo często jest tak, że sama wielkość sali, rozmach sceny na ABE powoduje tremę, której nie sposób opanować i zdarzały się przypadki, że prezentacje wypadały bardzo słabo mimo tego, że sama treść była całkiem ciekawa. Również angielski jest dużym problemem dla większości Polaków, więc rozważamy, czy nie zrezygnować z prezentacji po angielsku, bo jest to kolejny powód, przez który osoby z mniejszym doświadczeniem wypadały gorzej niż powinny. Bardzo mocno zachęcam wszystkie osoby, które się chcą pokazywać na konferencjach do tego, by zacząć występować w ramach spotkań lokalnych społeczności. To jest najlepsza droga jaką ja znam, by nauczyć się tych wystąpień.

W tej chwili jesteście w trakcie ujawniania kolejnych prelegentów. Czy mógłbyś pokrótce przedstawić te osoby, które są już potwierdzone w składzie konferencji?

Wszystkie osoby, które do tej pory zostały ogłoszone, były keynotami przynajmniej na jednej konferencji (w momencie naszej rozmowy). To nie będzie prawda o wszystkich prelegentach występujących na ABE, ale moją wizją jest przygotowanie naprawdę świetnych prezentacji – jednozdaniowo ubieram to pod hasłem “same keynote’y”, nawet jeśli będą to prezentacje w ścieżkach tematycznych. Otwierał konferencję będzie Bjarte Bogsnes, czyli członek zarządu Statoil, który poza tym, że jest niespotykaną osobą jak na polskie konferencje jeśli chodzi o możliwości wpływu na rzeczywistość globalną, jest również autorem podejścia Beyond Budgeting, które choć w nazwie ma budżety, ale tak naprawdę mówi o nowoczesnym zarządzaniu organizacjami, co mam nadzieję nada ton całemu AgileByExample w tym roku. Mam nadzieję, że dołoży to cegiełkę do tego, że organizacje będą trochę mądrzejsze i mniej energii i motywacji ludzi, którzy tam pracują, będą wpuszczać w kanał działań, które tą motywację zabijają. Od momentu, gdy go usłyszałem po raz pierwszy, Bjarte jest dla mnie osobą, która mówi o zwinności językiem, który jest zrozumiały dla ludzi mających wpływ na to, jak te organizacje, w których znaczna część z nas pracuje, funkcjonują. Udało się też zaprosić Ozlem Yuce, która opowiada o świetnym wdrożeniu Scruma i kanbana w firmie spedycyjnej Maersk. Słuchałem jej prezentacji na konferencji w Estonii parę lat temu i byłem pod dużym wrażeniem liczby metryk i tego jak precyzyjnie funkcjonuje ta firma, jak wiele ma rzeczy pomierzonych i jak była w stanie badać wpływ samego wdrożenia Scrum czy kanbana na funkcjonowanie firmy. Po wdrożeniu kanbana, byli w stanie mierzyć wpływ mniejszych i większych zmian na proces wytwórczy i dostarczanie swoich produktów. Cieszę się, że udało się ją zaprosić, będzie to ciekawy “example” tego, co można zrobić w firmie bardzo dużej. Myślę, że do niedawna jeszcze funkcjonował bardzo mocny mit, że agile się sprawdza w firmach takich jak Allegro, mających jeden produkt, działających w internecie, bez regulatorów – taki “nieprawdziwy” biznes. “Jakby ktoś pokazał firmę motoryzacyjną, albo bank, to wtedy może uwierzymy” – spotkałem się kiedyś z takim zarzutem przedstawionym wprost. On się powoli dezaktualizuje, bo bardzo głośno w Polsce jest o wdrożeniu agile w PZU, które trochę przełamuje ten obraz, teraz pewien bank się zmienia 😉 ale ciągle myślę, że nie zaszkodzi zaprezentowanie przykładów spoza branży portali internetowych. Ostatni komentarz do nazwisk, które się pojawiają – staramy się dozować napięcie i do końca lipca codziennie zaskoczyć mniej lub bardziej znanym prelegentem i z pewnością będzie “last but not least”.

Czy chciałbyś coś dodać na koniec wywiadu?

Warto śledzić AgileByExample na Facebooku i Twitterze, bo po pierwsze pozwala to w dosyć nieinwazyjny sposób dla śledzącego być na bieżąco z ogłoszeniami większymi i mniejszymi, a po drugie nam to pozwala mieć większą siłę przebicia z potencjalnymi prelegentami, partnerami czy sponsorami.


Tegoroczna edycja AgileByExample odbędzie się w dniach 28-30 września w Warszawie. Jest już znana spora część prelegentów (wystąpi m.in.. Bjarte Bogsnes, Vasco Duarte, Jim Benson, Gojko Adzic), szczegóły rejestracji i warunki pakietów wejściówek dostępne są na stronie konferencji.

Jeden komentarz do wpisu: “Piotr Burdyło: „”celem wyśrubowanie poziomu ABE na niespotykany do tej pory pułap”


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Ta strona używa Cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję, bo lubię Was czytać.
x