MVP to sposób działania - przykłady z rynku

W pierwszej części materiału opisałam dla Was na przykładzie metafory Bursztynowych i Leśnych, dlaczego MVP to bardziej sposób działania, niż produkt, co sugerowałoby rozwinięcie nazwy (ang. Minimal Viable Product). Pora na przykłady z życia. Podzieliłam je na 5 grup, które różni podejście, sposób sprawdzenia, czy pomysł na konkretny biznes lub produkt ma szansę przyjąć się na rynku i czy warto w niego zainwestować czas i pieniądze.

  1.      Wystaw usługę na światło dzienne i sprawdź, czy pojawią się klienci

Zappos.com

Sklep on-line z odzieżą i butami, powstaje w 1999 roku w Las Vegas, jako internetowy sklep obuwniczy. Dziś wiemy, że 10 lat później zostaje przejęty przez Amazon za kwotę 1,2 miliarda $. U schyłku lat ’90 jego pomysłodawca Nick Swinmurn ma natomiast świadomość, że wizja na stworzenie miejsca w sieci, łączącego szeroką ofertę wielu tradycyjnych sklepów obuwniczych (różne marki, rodzaje butów, kolory, rozmiary), może okazać się klapą. W tym okresie klienci kupują już różne towary przez internet, ale niekoniecznie buty. Nick zamiast inwestować czas i pieniądze w stworzenie faktycznego sklepu z niezbędną infrastrukturą, zapleczem, tworzy atrapę, która jednocześnie pozwala mu na kompleksową obsługę klienta.

Hipoteza – klienci będą kupować buty on-line bez możliwości ich przymierzenia.

Sprawdzenie hipotezy – Nick buduje stronę, która wygląda jak profesjonalny sklep on-line, w rzeczywistości jest natomiast jedynie witryną, na której zamieszcza zdjęcia butów, zrobione w ulubionych, lokalnych sklepach oraz informacje o dostępnych rozmiarach. Kupuje towar dopiero po otrzymaniu na niego zamówienia. Cała obsługa klienta – od kontaktu po wysyłkę towaru odbywa się ręcznie. Z czasem, kiedy klientów przybywa, pojawiają się kompleksowe, zautomatyzowane rozwiązania.

Zappos

Źródło: https://web.archive.org/web/19991127151543/http://www.zappos.com/

Zauważcie, że już pierwszy klient Zappos mógł doświadczyć 100% wartości usługi – zamówił buty on-line i otrzymał je na wskazany adres. Genialne MVP.

8 lat później w podobny sposób przetestują swój pomysł Brian Chesky i Joe Gebbia – założyciele AirBnB. Wykorzystają termin dużej konferencji w San Francisco do sprawdzenia, czy jej przyjezdni uczestnicy będą zainteresowani niedrogim, w porównaniu z ofertą hoteli, wynajmem apartamentu od osób prywatnych. Budują prostą stronę, na której zamieszczają zdjęcia swojego apartamentu i cenę za nocleg. Ponieważ szybko znajdują się klienci, uznają, że tego typu biznes ma duży potencjał i warto w niego zainwestować. W tym przypadku hipoteza, a zarazem najbardziej ryzykowne założenie dotyczyło tego, czy turyści będą gotowi mieszkać u przypadkowych osób prywatnych.

  1.    Zaprezentuj, co chcesz stworzyć i zbierz feedback

Buffer

Mamy rok 2010 w Birmingham, Joel Gascoigne, aktywny użytkownik Twittera ze sporą grupą followersów (1,7 tys.), próbuje regularnie zapewniać im ciekawe treści. Może zamieszczać twitty jedynie w czasie rzeczywistym, dlatego kosztuje go to sporo wysiłku. Joel wpada na pomysł, aby stworzyć aplikację, która pozwoli planować treści na różnych mediach społecznościowych. Wie, że taki soft ułatwiłby życie jemu, ale nie jest przekonany, czy podobną potrzebę ma więcej osób.

Hipoteza: Jest zapotrzebowanie na tego typu aplikację i ludzie będą skłonni za nią zapłacić

Sprawdzenie hipotezy: Joel buduje prosty, dwukrokowy landing page – na pierwszej stronie opisuje w trzech punktach swój pomysł, na drugiej umieszcza informację o trwających pracach nad usługą i miejsce na pozostawienie adresu e-mail dla zainteresowanych. Publikuje ją na Twitterze i czeka na reakcję. Osoby, które przekazują mu swój e-mail, otrzymują maila z prośbą o feedback nt usługi.

Źródło: https://lifehacker.com/im-joel-gascoigne-and-this-is-the-story-behind-buffer

Joel utwierdza się w przekonaniu, że warto kontynuować temat i wykorzystuje wnioski z feedbacku do przygotowania kolejnej odsłony strony, która zawiera już informacje o cenie. Tym razem spotyka się z większym odzewem, co daje mu szansę na przedyskutowanie usługi z szerszym gronem potencjalnych klientów.

Źródło: https://lifehacker.com/im-joel-gascoigne-and-this-is-the-story-behind-buffer

W tym przypadku MVP nie dostarczyło jeszcze wartości klientom, pozwoliło natomiast zbadać zainteresowanie usługą i poznać potrzeby potencjalnych klientów. Jeżeli chcielibyście dowiedzieć się więcej o kulisach powstania Buffera, zachęcam Was do przeczytania wywiadu z Joelem.

  1.    Pokaż, co już masz i zbierz feedback

Dropbox

W podobny sposób swoją hipotezę testuje w 2007 roku Drew Houston, CEO i współzałożyciel Dropboxa – wirtualnego miejsca do przechowywania i udostępniania plików. Jego zespół jest na innym etapie prac niż Buffer – posiada już pierwszą wersję softu, która umożliwia synchronizację plików podczas korzystania z różnych systemów operacyjnych, ale to dopiero czubek góry lodowej – wersja minimum, do prezentacji potencjalnym klientom, a nie do użytku. W tym okresie pojawiają się podobne start-upy technologiczne; przed każdym z nich stoją takie same wyzwania – usługa musi działać na różnych systemach, być prosta w użyciu i wzbogacona o niezbędne ficzery. Zanim Drew inwestuje w rozwój usługi, trafia bezpośrednio do jej potencjalnych użytkowników, upewnia się, że chcą z niej korzystać i dowiaduje, czego konkretnie potrzebują.

Hipoteza: ludzie będą gotowi przechowywać swoje pliki w chmurze

Sprawdzenie hipotezy: Powstaje kilkuminutowy film prezentujący Dropboxa w jego pierwszej odsłonie. Narratorem jest Drew, na ekranie widać pulpit jego komputera i dostępne opcje usługi, zaprezentowane z dużą dozą humoru. Film zostaje opublikowany na stronie Hacker News – integratorze newsów z Social Media, poświęconych tematom dotyczącym start-upów i technologii, czyli tam, gdzie zaglądają potencjalni pierwsi użytkownicy usługi (ang. early adopters). Popularność filmu i zainteresowanie usługą przekracza oczekiwania twórców Dropboxa – lista oczekujących na wersję beta usługi w krótkim czasie wzrasta z 5 tys. do 75 tys.

Przykładem fizycznego produktu, któremu udało się zyskać popularność, zanim zaczął być produkowany w masowych ilościach, jest  inteligentny zegarek Pebble. Eric Migicovsky, założyciel i CEO Pebble, w 2012 tworzy na Kickstarterze, crowdfundingowej platformie do zbiórek pieniędzy na interesujące projekty, stronę o swoim produkcie. Zamieszcza na niej film prezentujący prototyp, kulisy jego powstania i zespół Pebble. Założeniem jest zebranie 100 tys. $, udaje mu się natomiast pozyskać na inwestycję ponad 10 milionów $ od niemal 70 tys. zainteresowanych klientów. Jeszcze w tym samym roku do klientów trafia ponad 400 tys. tych zegarków.

Źródło: https://www.kickstarter.com/projects/getpebble/pebble-e-paper-watch-for-iphone-and-android

Swoją drogą, sam Kickstarter jest bazą wypadową dla ogromu MVP. Co prawda jeszcze żadnemu nie udało się powtórzyć sukcesu Pebble, ale wielu pomysłodawców rozwijających z sukcesem świetne produkty, właśnie stamtąd wypłynęło na szerokie wody biznesu.

  1.    Stwórz kluczowe funkcje dla pomysłu i przetestuj je na ograniczonej grupie użytkowników

Twitter

Podczas jednego ze spotkań zarządu Odeo (Jack Dorsey, Evan Williams, Biz Stone, and Noah Glass), firmy dostarczającej rozwiązania podcastów, pojawia się pomysł na serwis społecznościowy, inspirowany Flickrem, który pozwoliłby na komunikację za pomocą wiadomości, podobnie jak SMS, ograniczonych ilością znaków. Początkowo, ze względu na brak dostępności odpowiedniej domeny, projekt otrzymuje nazwę twttr.

Hipoteza: Użytkownicy będą aktywnie korzystać z komunikacji za pomocą mikrowiadomości

Sprawdzenie hipotezy: W 2006 roku w ramach firmy Odeo powstaje prototyp serwisu społecznościowego, umożliwiający pracownikom przesyłanie wiadomości – tzw. „twittów” o max. długości 160 znaków. Po udanych testach, jeszcze w tym samym roku serwis zostaje wypuszczony na rynek. Nazywany serwisem społecznościowym, do mikroblogowania, z czasem okazuje się przede wszystkim platformą umożliwiającą szybką i zwięzłą wymianę informacji.

Źródło: https://clearcode.cc/blog

W podobny sposób w 2004 roku swój pomysł przetestował Mark Zuckerberg, pomysłodawca i założyciel Facebooka, budując serwis Thefacebook dla studentów Harvard University. Ogromna popularność platformy powoduje, że wkrótce zostaje udostępniona studentom kolejnych uczelni – Stanford, Columbia i Yale, a w następnym roku uniwersytetom w Wielkiej Brytani, Meksyku, Australii, Nowej Zelandii. Zanim trafia na otwarty rynek, korzystają z niej studenci ponad 25 tys. uczelni na całym świecie.

Kolejny przykład – usługa relatywnie nowa w naszych realiach – Uber. Jej pomysłodawcy sprawdzili hipotezę dotyczącą tego, czy pasażerowie będą mieli zaufanie do kierowców, w 2010 roku na ulicach San Francisco. Aplikacja UberCab, dostępna wyłącznie dla systemu IOS miała prostą grafikę, pozwalała wyszukać auto, zarezerwować je i zapłacić za usługę przewozu on-line. Początkowo korzystała z niej zamknięta grupa użytkowników – założyciele wraz z zaproszonymi gośćmi.

  1.    Idź za ciosem i zamień w produkt w to, co już sprawdziło się na rynku

Wszystkie poprzednie przykłady dotyczyły MVP, których celem było sprawdzenie, czy pomysł na usługę lub produkt faktycznie jest trafiony. Ten punkt poświęcę sytuacji, kiedy to z czasem okazuje się, że nasza dotychczasową działalność, i mam tu konkretnie na myśli blogi, vlogi i aktywność na Social Media, jest przez ludzi lubiana, ceniona i stanowi dla nich wartość. Popularność publikowanych treści można z czasem uznać za swoiste MVP dla produktu lub usługi, które je uzupełnią w jakimś określonych zakresie, czy po prostu ubiorą w wygodną w użyciu formę.

Do najpopularniejszych należą książki i e-booki, stanowiące rozwinięcie tematów poruszanych przez autorów w sieci, ale pojawiają się również kursy on-line, czy szkolenia. Przykładów z rynku polskiego, jak i zagranicznego można mnożyć w nieskończoność. Zobaczcie zestawienie 87 komercyjnych publikacji polskich blogerów i vlogerów z 2015 roku, a od tego czasu sporo ich przybyło. Część z nich szybko odchodzi w zapomnienie, ale są i takie, które okazują się bestsellerami, jak np. książka Michała Szafrańskiego Finansowy Ninja, wydana metodą selfpublishingu w 2016 roku, która w ciągu pierwszych pięciu miesięcy sprzedaży rozeszła się w ilości ponad 17 tys. egzemplarzy papierowych i ponad 1,7 tys. e-booków. Szerzej opiszę dla Was przykład książki z naszego redakcyjnego podwórka, powstałej dzięki Waszemu zainteresowaniu.

Labirynty Scruma Jacka Wieczorka

Mamy rok 2015. W kwietniu Jacek publikuje dla Was pierwszy artykuł z serii Antywzorce w Scrumieczego unikać? poświęcony tematowi Daily Scrum. Przeczytacie w nim o koncepcie na całą serię: Na łamach cyklu przedstawię moje subiektywne TOP5 antywzorców dla każdego Zdarzenia Scrumowego. Zaczynam dzisiaj od Daily Scruma”.

Hipoteza: czytelnicy portalu agile247 będą chcieli czytać o błędach popełnianych w innych zespołach Scrumowych oraz o sprawdzonych sposobach radzenia sobie z nimi.

Sprawdzenie hipotezy: Powstaje pierwszy z serii pięciu artykułów, który budzi Wasze duże zainteresowanie – zostawiacie sporo komentarzy, a materiał pojawia się w top trzech najczęściej czytanych artykułów w naszym podsumowaniu roku 2015. W sierpniu 2015 macie jeszcze możliwość przeczytania drugiej części serii Planowanie Sprintu, która powoduje podobne reakcje, trzecia pojawia się dopiero ponad rok później. Nie zdziwi Was pewnie, że w okresie pomiędzy drugą a trzecią częścią, na bazie pomysłu na serię i Waszego zainteresowania, klaruje się pomysł na całą książkę poświęconą antywzorcom i powstają jej pierwsze rozdziały. Od sierpnia 2017 książka Labirynty Scruma jest dostępna na rynku.

W poprzednim materiale obiecałam Wam, że przy okazji opisywanie przykładów MVP, wyjaśnię również ideę MMF (ang. Minimum Marketable Feature). Samemu temu terminowi można by poświęcić oddzielny artykuł, mnie osobiście przekonuje natomiast rozróżnienie zaproponowane już jakiś czas temu przez Romana Pichlera – o ile MVP pozwala nam nauczyć się rynku, zaadresować kluczowe ryzyka, poznać naszego użytkownika docelowego, klienta, przetestować pomysł i, jak widzicie na podstawie przykładów, wcale nie musi być rozwiązaniem, które ostatecznie trafi na rynek, to MMF jest produktem lub usługą z ograniczoną liczbą ficzerów, która już na nim się pojawia (ang. marketable). Adresuje potrzeby użytkownika, pozwala mu na doświadczenie, pomaga skrócić time-to-market i dostarczyć produkt szybciej.

Pichler jako przykład udanego MMF podaje iPhone z 2007 roku – pierwszy smartfon z multidotykowym ekranem, który świadomie został pozbawiony ficzerów obecnych w produktach konkurencji – np. video, integracji  z Outlookiem czy funkcji copy-paste.

MMF powstaje często na podstawie wniosków wyniesionych z MVP. To kluczowa zależność pomiędzy nimi. MMF jest wystarczające, by pojawiło się na rynku; część MVP zostaje stworzona tylko po to, by dowiedzieć się, co powinno powstać w ramach MMF.

Jeżeli znacie ciekawe przykłady MVP (międzynarodowe albo małe lokalne rozwiązania), którymi chcielibyście podzielić się z czytelnikami agile247, zachęcam Was do opisania ich w komentarzach.

Przygotowując materiał, korzystałam m.in. z:

  • https://hackerchick.com/5-mvp-examples/
  • https://techcrunch.com/2011/10/19/dropbox-minimal-viable-product/
  • https://web.archive.org/web/20171118114135/https://speckyboy.com/successful-minimum-viable-products/
  • https://clearcode.cc/blog/successful-startups-minimum-viable-product/
  • https://medium.com/@LoganTjm/how-uber-airbnb-dropbox-released-mvps-to-achieve-rapid-growth-d823ac6eaed5
  • https://www.quora.com/What-is-Ubers-minimum-viable-product
  • https://clearcode.cc/blog/successful-startups-minimum-viable-product/
  • https://kfginternational.com/blog/your-startup-needs-an-mvp-2/
  • http://www.firstversions.com/2015/07/twitter.html

Komentarze do wpisu: “MVP to sposób działania – przykłady z rynku


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona używa Cookies, korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Nasza Polityka Prywatności
Akceptuję, bo lubię Was czytać.
x