Recenzujemy „Labirynty Scruma”

Nasz redakcyjny kolega, Jacek Wieczorek, właśnie wydaje książkę pt. Labirynty Scruma. Jej przedsmak otrzymaliśmy w artykułach o antypaternach w Scrumie. Kto z was je czytał, ten zapewne kojarzy, że Jacek opisywał w nich najczęściej spotykane złe i niewłaściwe sposoby korzystania z elementów Scruma. Temat ten Jacek postanowił rozwinąć na bazie swoich codziennych doświadczeń, a ja dostałam do zrecenzowania książkę jeszcze przed jej premierą.

No to po kolei, a na początek parę słów o tym, jak wygląda układ „Labiryntów Scruma”. Jacek podzielił książkę na 12 części, trochę wg Scrum Guide’a, dzięki czemu mamy rozdziały poświęcone rolom w Scrumie (SM, PO i zespół deweloperski), zdarzeniom (Sprint, Planning, Daily, Review, Retro), artefaktom (Przyrost, Backlog Sprintu i Backlog Produktu) oraz jako wisience na torcie Refinementowi. Każdy rozdział rozpoczyna się od definicji danego zagadnienia, wymienienia najczęstszych problemów z nim związanych (w formie wewnętrznych spisów treści) i następnie omówienia ich po kolei. Omówienie składa się z trzech etapów: identyfikacji problemu, jego konsekwencji oraz polecanych przez Jacka rozwiązań. Porad i dobrych praktyk, co zrobić, gdy mamy do czynienia z danym problemem, jest zawsze kilka, jako że każdy zespół i każdy problem może mieć inne przyczyny. Zastosowany układ umożliwia sięganie do książki w konkretnych sytuacjach, wybieranie adekwatnych do problemu rozdziałów i czerpanie z dopasowanych do problemu wskazówek. Jak pisze sam Jacek we wstępie „Tej książki nie trzeba czytać od deski do deski. Możesz skakać pomiędzy rozdziałami, biorąc pod uwagę własne potrzeby(…).” Moim zdaniem świetna sprawa, jako że zazwyczaj mamy do czynienia z książkami, których dopiero przeczytanie całości porządkuje naszą wiedzę, wyjaśnia pewne kwestie i pozwala poszerzyć horyzonty. Przykładowy rozdział poświęcony roli Scrum Mastera zawiera między innymi takie zagadnienia jak:

  • SM bez doświadczenia
  • SM zachowuje się jak coach
  • SM w kilku zespołach jednocześnie
  • SM jako pośrednik
  • SM bez wsparcia organizacji

Żeby było łatwiej poruszać się w tych trzech krokach przy każdym zagadnieniu mamy w książce wizualizacje oka, wykrzyknika i żarówki, które pozwalają łatwo odnaleźć się w zastosowanym układzie.

Druga rzecz, na którą szczególnie zwróciłam uwagę, to stosunek teorii do praktyki. I muszę tu pochylić czoła przed Jackiem, bo przykładów z życia, pracy z konkretnymi zespołami, w konkretnych sytuacjach, z zastosowaniem konkretnych technik jest mnóstwo. „Labirynty Scruma” są de facto ubraniem w słowa pracy Jacka z ostatnich sześciu lat. Jacek otwarcie pisze o tym, jakich problemów doświadczył, podaje sprawdzone przez siebie rozwiązania, ostrzega przed możliwymi potknięciami, omawia narzędzia i odsyła do stron, na których możecie znaleźć więcej informacji w danym temacie. Z perspektywy czasu mogę tylko stwierdzić, że szkoda, że nie miałam tej książki pod ręką, gdy zaczynałam pracę jako Scrum Master, bo do wielu technik w niej opisanych dochodziłam z zespołami empirycznie, intuicyjnie, co zabierało nam o wiele więcej czasu i kosztowało niemało nerwów.

No i na koniec język książki. Jacek pisze krótkimi i prostymi zdaniami, dzięki którym łatwiej zrozumieć całość, bo przyznam szczerze, że zastosowanie polskiego nazewnictwa na wszystkie składowe Scruma powodowało, że czasami byłam przytłoczona ilością słów. Ta prostota z pewnością będzie pomocna zwłaszcza dla osób zaczynających przygodę ze Scrumem i pozwoli im szybciej złapać sedno porad.

Siadając do lektury “Labiryntów Scruma”, miałam z tyłu głowy myśl “szukaj wad” i  chciałam napisać w recenzji coś krytycznego, żeby nie wyjść na osobę stronniczą, która publikuje peany na cześć Jacka. Niestety, nie udało mi się znaleźć nic, do czego mogłabym się przyczepić. Jacek wrzuca na rynek wydawniczy solidną książkę, zapełniając lukę wśród pozycji typowo teoretycznych. Czytelnik otrzymuje od niego ogromną porcję praktycznych technik i rozwiązań, którą może dawkować sobie stosownie do okoliczności. I choć na pierwszy rzut oka “Labirynty Scruma” wydają się być przeznaczone głównie dla początkujących, ja sama cieszę się, że mam już swój egzemplarz, bo zamierzam do niego zaglądać, traktując go jak źródło inspiracji i przypominajek.

Książka będzie miała swoją premierę 26 września, ale jest już dostępna w przedsprzedaży. Oznacza to, że na dedykowanej stronie możecie ją zamówić, natomiast zamówione książki będą wysyłane gratis (Jacek pokrywa koszty) 22 września kurierem, a e-booki pojawią się na skrzynkach odbiorczych w dzień premiery.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Ta strona używa Cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję, bo lubię Was czytać.
x